czwartek, 26 stycznia 2017

Beauty box Liferia - grudzień 2016

Pudełka kosmetyczne Liferia to jedne z boxów, na które chce się i warto czekać. Zawsze są zaprojektowane w sposób, by wzbudzać ciekawość kobiet, a wnętrze każdego pudełka wypełnione jest samymi interesującymi, zazwyczaj w większości nieznanymi mi wcześniej produktami. Nie inaczej było w przypadku grudniowej edycji, muszę Wam powiedzieć że nie podejrzewałam, że będzie aż tak udana. A co znalazłam w środku, że znowu się zachwycam ? Zapraszam do czytania.






Do każdego pudełka dołączone są dwie karteczki - jedna z tekstem powitalnym, zaś druga z ciekawą poradą i rozpiską zawartości. To na nie w pierwszej kolejności zwracam uwagę i zapoznaję się z treścią. Grudniowe wydanie boxa w odróżnieniu od wcześniejszych edycji było w dużej części owiane tajemnicą, więc głowiłam się nad tym, czy będzie lepsze czy może nieco słabsze od poprzedników. Jak się okazało - z każdym kolejnym, pojawiającym się pudełkiem jest coraz lepiej. :) Zresztą, same zobaczcie... ;)





Różowa wstążeczko rozwiąż się !

  • Wygładzający żel z aloesem, MIZON, Korea (50ml/37zł)


To kosmetyk, na którego widok bardzo się ucieszyłam. Żel z aloesem jest na tyle uniwersalnym produktem, że znajduje u mnie wiele zastosowań. Świetnie nadaje się zarówno do twarzy, jak i ciała czy włosów. Mam nadzieję, że się bardzo polubimy, a przy okazji będę miała okazję poznać nową markę.




  • Żel do mycia twarzy i oczu, TOŁPA, Polska (150ml/21zł)



Tego typu myjadeł u mnie nigdy za wiele, schodzą w ilościach hurtowych, więc chętnie je gromadzę i szykuję im specjalne miejsce w łazienkowej szafce. Markę Tołpa dopiero poznaję i mam nadzieję, że żel, który znalazłam w pudełku wywiąże się z obietnic producenta i tym samym przypadnie mi do gustu. :)






  •  Prasowany róż mineralny, VG PROFFESIIONAL, Hiszpania (76zł)


Kosmetyki mineralne wprost uwielbiam i to właśnie one w największej części tworzą mój makijaż. Tym razem w boxie znalazł sięp prasowany róż mineralny w dwóch różnych odcieniach. Jeden z nich brzoskwiniowy, drugi zaś koralowy. Obydwa mi się podobają i jestem bardzo ciekawa jak będą prezentować się na policzkach. :)





  •  Mineralny cień do powiek, NEAUTY, Polska ( 15zł)



Kocham błyskotki, a ta zawładnęła moim sercem od pierwszego użycia. Żałuję, że nie mogę Wam w tej chwili pokazać jak cudowny jest odcień Sea Shell. Z pewnością będzie wykorzystywany najczęściej w moich makijażach. Cudownie się mieni i zwraca na siebie uwagę. Mam kilka cieni do powiek Neauty Minerals, ale ten, który znalazł się w pudełku zdecydowanie mnie w sobie rozkochał, wspaniale rozświetla oko.





  • Regenerujący krem do ciała i rąk z kolagenem i ekstraktem ze śluzu ślimaka, INSTITUTO ESPANOL AVENA, Hiszpania (200ml/17zł)



To produkt, który ucieszył mnie najmniej, gdyż zapasów kosmetyków do pielęgnacji ciała mam całe mnóstwo i wystarczy mi ich na kilka lat. Poza tym gdy spojrzałam na jego skład, to się nieco rozczarowałam, gdyż znajdziemy w nim chociażby parafinę, której od jakiegoś czasu unikam, ale to nie jedyny jego grzeszek. Nie wiem czy nie podaruję go komuś w rodzinie.






Na koniec jeszcze wisienka na torcie, czyli miły dodatkowy upominek od marki Mizon, który również znalazł się w pudełku i sprawił mi ogromną radość. To maska do demakijażu, która ma za zadanie dogłębnie oczyścić pory. Ciekawa jestem jak się sprawdzi i już nie mogę doczekać się pierwszych testów.





To by było na tyle, jeśli chodzi o grudniowe pudełko Liferia. Ja jestem bardzo zadowolona z zawartości i  naprawdę nie spodziewałam się aż takiej rewelacji, więc czuję się pozytywnie zaskoczona. Ciekawa jestem czym Liferia będzie nas zaskakiwać w kolejnych wydaniach boxów i czy kosmetyki będą również dostarczane w pełnowymiarowych opakowaniach, jak tym razem. :)







http://www.liferia.pl/


46 komentarzy:

  1. Już mi się widziało te pudełko i podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj kochana, pojawiaj się częściej :-) Pudełko bardzo fajne, bardzo podoba mi sie ten róż do policzków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne! Chyba zainteresuje sie tymi boxami

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tą maskę mizon,ale jeszcze nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastic Products <3
    Xoxo
    www.gattavaidosa.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawartość zawsze mi się podoba, to jedno z lepszych pudełek.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Regenerujący krem do ciała i rąk z kolagenem i ekstraktem ze śluzu ślimaka z nazwy zapowiada się super. Szkoda tylko, że skład nie jest zachwycający...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przyjemne, nigdy nie zamawiałam tych pudełeczek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkie produkty bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajny box, też bardzo lubię kosmetyki z aloesem

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne pudełko ;d

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Super pudełeczko <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/winter-black-and-gray-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Cienie do powiek bardzo ładne :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Liferia trzyma wysoki poziom :)

    OdpowiedzUsuń
  15. super zawartość! jestem ciekawa tej maski :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Grudniowy box był bardzo udany. Niestety odebrałam dziś styczniowy i czuję się ciut zawiedziona :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno nie czytałam twoich wpisów..

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny box, no i przyznam szczerze, że ten krem z kolagenem to bym bardzo chętnie sobie sprawiła. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super! Zawsze interesowały mnie takie pudełka :D Zawartość tego jest mega! Zaciekawiła mnie zwłaszcza maska do demakijażu :)
    Pozdrawiam, vthetoria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi się zawartość tego pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ile wspaniałych produktów. Miłego testowania!
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo dobrze skomponowany box :) najbardziej spodobał mi się ten róż mineralny :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajna zawartość pudełka!

    OdpowiedzUsuń
  24. Super pudełko, oby tylko firma nie zepsuła się tak szybko, jak inne :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Która kobieta nie chciałaby dostać takiego prezentu? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. cudowne pydełeczko, róż jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajna zawartość Kochana :))
    Mogłam bym prosić o poklikanie TUTAJ :] :] Z góry dziękuję :]

    OdpowiedzUsuń
  28. Czym robisz zdjęcia? Są obłędne :)

    nicoolsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Lustrzanką Sony A55 z obiektywem 18-55mm :)

      Usuń
  29. Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy, będziemy zaglądać częściej! ❤️ Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia w udziału w konkursie walentynkowym, w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio Profumo oraz voucher. Pozdrawiamy! http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/

    OdpowiedzUsuń
  30. Zawartość świetna i mam możliwość również cieszyć się jego zawartością :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię ten żel do mycia Tołpy.

    OdpowiedzUsuń
  32. Naprawdę fajne pudełeczko :) Nie słyszałam jeszcze o tym :) Jestem ciekawa jak cienie prezentują się na powiece :) Szkoda, że nie pokazałaś nam zdjęcia po otwarciu pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  33. To pudełko było bardzo fajne, w styczniowym czegoś mi brak :/
    Swoją drogą otworzyłam Avenę i...śmierdzi mi okrutnie:/taki mydlany, mdły zapach ma :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo fajna zawartość, choć nie do końca zadowolona byłabym z Tołpy...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło.
Odwdzięczam się za każdy komentarz w wolnym czasie :)

OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Daj znać ! - odwdzięczę się tym samym !