piątek, 17 lutego 2017

Pudełko Liferia - styczeń 2017

Dni mijają bardzo szybko, nawet nie wiem kiedy styczeń tak szybko zleciał, a już mamy połowę lutego ! Czas płynie jak szalony... Dziś chcę Wam przedstawić styczniowe wydanie pudełka kosmetycznego Liferia, które swoją zawartością ma poniekąd przygotować nas do zimowej pielęgnacji. Jednak czy okazało się tak doskonałe jak poprzednie edycje ? A może pozostawiło po sobie lekki niedosyt ? Sprawdźmy, zapraszam do czytania i oglądania.







  • Krem z witaminą C, Yasumi, Japonia (15ml/ok. 50zł)


Yasumi to marka mi mało znana, bo chociaż miałam ich gąbeczkę Konjac, która sprawdzała się w oczyszczaniu twarzy całkiem nieźle, to jednak z ich oferty kosmetycznej do tej pory nic nie wpadło mi do rąk. Krem z witaminą C wzbudził moje szczególne zainteresowanie, gdyż oprócz właściwości rozjaśniających, ma wpływać na skórę nawilżająco, przeciwzmarszczkowo i jednocześnie chronić ją przed szkodliwym promieniowaniem UV. Już w najbliższych dniach mam zamiar zabrać się za jego testowanie, by móc ocenić czy wywoła u mnie falę zachwytów. :)






  • Mgiełka odżywczo-nawilżająca, Beaver Professional, Niemcy, (50ml/ok.25zł)


Kosmetyki do włosów są zawsze u mnie mile widziane. Mgiełka mieści się w praktycznym opakowaniu, a z uwagi na jego niewielkie rozmiary możemy ją zabrać ze sobą wszędzie. Co ciekawe - ma ona zapobiegać zniszczeniom, nawilżać oraz odżywiać włosy. Jeszcze nie miałam okazji jej użyć, ale myślę, że będzie się fajnie sprawdzać. Na pewno dam Wam znać, czy warto zwrócić na nią uwagę.







  • Serum do bardzo suchej skóry twarzy i dłoni, India Cosmetics, Polska (50ml/20zł) / Produkt pełnowymiarowy


Moje dłonie przez ostatnie tygodnie nie były oszczędzane, więc stały się szorstkie i bardzo suche, co zresztą widać gołym okiem. Ratuję je kremami do rąk, które poprawiają ich stan na krótko. W tym przypadku potrzebna jest tutaj dłuższa i intensywna kuracja, więc serum będzie miało szansę się wykazać. Kto wie, być może spełni swoje zadanie.






  • Naturalna konturówka do ust, Felicea, Polska, 20zł / Produkt pełnowymiarowy


Na widok naturalnych kosmetyków oczy same mi się uśmiechają. Nie inaczej było, gdy wypatrzyłam w pudełku konturówkę do ust marki Felicea. Miałam już kilka ich produktów i na ogół byłam z nich bardzo zadowolona, więc myślę że podobnie będzie w przypadku konturówki. Jej kolor to piękny koral o matowo-satynowym wykończeniu. Co najważniejsze - dobrze się rozprowadza i nie wysusza ust. :)





  • Głęboko oczyszczająca maska na płacie bawełny do twarzy, Mizon, Korea, (25g/26zł) / Produkt pełnowymiarowy


Maska pojawiła się w poprzednim, grudniowym wydaniu boxa Liferia, ale jako prezent dla blogerek. Fajnie, że tym razem znalazła się w wyposażeniu boxa dla wszystkich, gdyż jest doskonała i zapewne przekona się o tym każdy, kto chociaż raz ją wypróbuje. Produkt słynie z rewelacyjnych właściwości oczyszczających, pozbywa się martwych komórek naskórka i ładnie rozjaśnia twarz. Cieszę się, że będę mogła ponownie skorzystać z jej dobroczynnego działania.






No i to by było na tyle, jeśli chodzi o styczniową zawartość pudełka. Poprzednie edycje wydawały się wręcz przepełnione kosmetykami, a tutaj muszę powiedzieć, że jest trochę ubogo, choć nadal ciekawie ! Tak czy owak, sugerując się cenami produktów, podanymi na dołączonej kartce, wartość pudełka to około 140zł. Myślę, że warto je zamówić, jeśli lubicie nowinki kosmetyczne. Mnie do siebie przekonało, a Was ? Dajcie znać, jak Wam się podoba ta edycja ?






http://www.liferia.pl/



49 komentarzy:

  1. Liferia cały czas utrzymuje wysoki poziom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię ich pudełka, w nich faktycznie można odnaleźć coś ciekawego i nowego. Dbają o nas bardzo ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi sie kolor tej konturówki. A ta markę znam tylko z blogów. Fajna zawartość boxa

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się to pudełko, fajna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się bardziej grudniowe podobało, chociaż temu nie można też nic zarzucić, tyle że w tym brakło tego efektu wow 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Liferia przyzwyczaiła nas do dużych objętościowo kosmetyków, ale tutaj mimo, że są miniaturki to i tak są duże, jest dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedynie Felicea byłaby dla mnie ciekawa z tego zestawu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawartość pudełka wspaniała, życzę udanego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawe pudełko :) mnie również przydałoby się takie serum do bardzo suchej skóry na dłoniach. Ostatnio bardzo dokucza mi ten problem :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne opakowanie ma ten krem z Yasumi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeżeli chodzi o nawilżenie skóry to polecam serdecznie picie zdrowej wody, zmniejszenie ilości wypijanej kawy...u mnie podziałało a naprawdę miałam mocno przesuszoną skórę. Założyłam w domu filtr redox do wody i mam teraz gwarancję, że woda którą piję jest wysokiej jakości, przy wodzie butelkowanej w plastik nie zawsze mogłam być tego pewna...

    OdpowiedzUsuń
  12. Z maseczki Mizon i miniaturki kremu Yasumi na pewno bym się ucieszyła, a reszta to tak średnio :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawe kosmetyki. Fajny box.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawa zawartość pudełeczka, nie znam żadnego produkt i chętnie bym poznał.

    OdpowiedzUsuń
  15. dla mnie pudełeczko średnie :) ale to Tobie ma się podobać ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. jak dla mnie tym razem jest mało ciekawe :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/loose-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Masi w płacie lubię i ta głęboko oczyszczająca wydaje się być świetna. Te pudełka to wielki hit odkąd się pojawiły. Ach, jak ja uwielbiam takie propozycje.
    Pozdrowionka. Miłego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak na razie to chyba najsłabsze pudełko z dotychczasowych.

    OdpowiedzUsuń
  19. Krem z Yasumi by mi się przydał, mógłby podziałać z przebarwieniami ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawa zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tych produktów i dlatego coraz bardziej podoba mi się oferta Liferia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Całkiem interesująca zawartość. Kosmetyki India bardzo mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pudełko zapowiada się kusząco.:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajna zawartość :) Krem Yasumi najbardziej mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Słyszałam tylko o Yasumi, innych produktów też jestem ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna zawartość. Wszystko bym z chęcią wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ons bied 'n oplossing vir die behandeling van verskeie gesondheidsprobleme, deur die gebruik van 'n dwelm wat verskaf is en graan kan die siekte heeltemal genees.

    Obat Epilepsi

    Obat Jantung Bocor Anak

    Obat Lipoma

    Obat Gerd

    OdpowiedzUsuń
  28. ciekawa zawartość! :) chętnie bym wypróbowała te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawe pudełko - chętnie wypróbowałabym serum do rąk.
    Pozdrawiam,
    Urban Vagabond

    OdpowiedzUsuń
  30. Ta zawartość nie przypadła mi do gustu, ale muszę przyznać że poprzednie były świetne. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wszystkie produkty bardzo nam się podobają i z chęcią byśmy je wypróbowały :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten krem Yasumi bardzo mnie intryguje <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Styczniowa edycja podoba mi się mniej od poprzednich, ale ciekawa jestem tego, co będzie w lutym ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. WOW! to chyba najlepsza edycja, krem z Yasumi ahh cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Porządne pudełeczko. Najbardziej zaciekawił mnie ten krem Yasumi, będę czekać na Twoją opinię :) Jesli chodzi o olej konopny to u mnie np krem z TBS z nim sprawdza się rewelacyjnie, chociaż akurat z tej firmy nie miałam nic.

    OdpowiedzUsuń
  36. Zawartość bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny post, jestem pod wrażeniem ;)

    Zapraszam również do mnie kochana !!

    http://loveshinny.pl/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło.
Odwdzięczam się za każdy komentarz w wolnym czasie :)

OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Daj znać ! - odwdzięczę się tym samym !