piątek, 11 kwietnia 2014

Moja Włosowa Historia - czyli jak to się wszystko zaczęło :)

Dziś przedstawię Wam moją włosową historię.

W ramach wstępu...

Od dziecka mam cienkie, delikatne włosy. Od kiedy sięgam pamięcią zawsze kupowałam droższe szampony, m.in. Pantene, Elseve, Head & Shoulders i inne, myśląc, że z taką pielęgnacją moje włosy będą piękne, odżywione, puszyste i błyszczące. Infantylnie w to wierzyłam. Od 2011 roku zainteresowałam się szamponami ziołowymi i pierwszym, który nabyłam był Radical, a żeby wzbogacić moją pielęgnację zaopatrzyłam się również w mgiełkę wzmacniającą. Dwa razy do roku (wiosną i jesienią) wcierałam ampułki Radical w skórę głowy. Łykałam suplementy diety (Silica, Belissa, L'biotica Włosy&Paznokcie, Asystor Hair). Niestety nie osiągnęłam zadowalających efektów. Nigdy nie pomyślałabym , że sekret pięknych włosów polega na czymś więcej niż szampon i odżywka. Do czasu, gdy trafiłam na wizaż... - skarbnicę wiedzy.

Tak, tak... To właśnie tutaj dowiedziałam się wielu cennych informacji od doświadczonych wizażanek. Uświadomiłam sobie, że na właściwą pielęgnację składają się takie produkty jak maseczki, oleje, wcierki, odpowiednio dobrane szampony i odżywki oraz płukanki do włosów. Ważną rzeczą jest również dbanie o włosy od wewnątrz, tj. odpowiednia dieta, do czego niestety nie stosuję się do dziś. Mam z tym problem, nie potrafię sobie wielu rzeczy odmówić. ;)

Widok zdrowych włosów wizażanek dał mi ogromną motywację do walki o piękne oblicze. Dzięki nim stałam się absolutną 'Włosomaniaczką' i od 3 lat dbam o każdy ich milimetr. Wierząc, że po kilku miesiącach moje włosy będą równie zdrowe, silne, błyszczące i pełne życia. Czy mi się to udało ?




A więc zacznijmy od początku...

W 2006 roku postanowiłam, że chce mieć trwałą. Tak bardzo przecież podobały mi się włosy kręcone. Tego zadania podjęła się moja mama i w domowych warunkach zrobiła mi trwałą ondulację. Skręt był taki jak chciałam, ale włosy z czasem zaczęły mnie denerwować, w związku z czym po kilku miesiącach ponownie nałożyłam trwałą ondulację, żeby je wyprostować... Jaki był tego efekt ? Włosy zaczęły się kruszyć, były bardzo wysuszone (aż skrzypiące) i zniszczone. Niestety nie mam zdjęcia z tamtych czasów, ale jeśli gdzieś je znajdę to na pewno wstawię.

  • Rok 2008.




Tak prezentowały się moje włosy zanim zostałam Włosomaniaczką. Były suche, pozbawione blasku, matowe. Ja również nie dbałam o nie zanadto. Używałam tylko dowolnego szamponu i odżywkę bez spłukiwania. Dodatkowo katowałam je karbownicą, lokówką, suszarką... W przypływach złości potrafiłam je szarpać przy rozczesywaniu.  Ale to tylko pogarszało ich stan.... W końcu wyglądały tak...



Końcówki się szybko rozdwajały, zdarzało mi się je też urywać końce z białymi kropkami... 

 



  • 2009 rok : Jak widać pewnego pięknego dnia zamarzył mi się blond, ale ponieważ bałam się tego koloru, to fryzjerka rozjaśniła mi tylko połowę włosów. Efekt widzicie powyżej. Ponieważ z czasem źle czułam się w tym kolorze i zaczęło przybywać odrostów, postanowiłam ufarbować włosy, w kolorze podobnym do mojego naturalnego odcienia (chyba był to ciemny blond).


  • Rok 2011 : Właśnie to był przełomowy rok dla moich włosów. To właśnie wtedy odkryłam forum wizaż i zagłębiałam się w tematyce pielęgnacji włosów zarywając noce. ;) Postanowiłam rozpocząć walkę o każdy włos, w związku z czym namiętnie zaopatrywałam się co rusz w nowe produkty. Postanowiłam również zapuścić włosy i zagęścić, więc zaczęłam od wcierania w skórę głowy Seboradinu, o którym możecie poczytać tutaj.



Na powyższym zdjęciu możecie zobaczyć jak wyglądały moje włosy po ponad 2 miesięcznej pielęgnacji. Wówczas moje kolekcja kosmetyków prezentowała się tak :


 

A teraz trochę zdjęć...

  • Po ponad 5 miesięcznej pielęgnacji... 



  • Po prawie rocznej pielęgnacji :



  • Rok 2012, czyli po ponad półtorarocznej pielęgnacji :


  • luty 2013 rok : Zdecydowałam się na hennę Khadi Orzechowy brąz, włosy prezentowały się tak :



O tym, co dała mi henna na pewno pojawi się post w najbliższym czasie, jeśli oczywiście jesteście ciekawe.


Jak wygląda dziś moja pielęgnacja włosów ?

Zmądrzałam... Tak, to prawda. Nie wydaję już masy pieniędzy na nowinki kosmetyczne. Jeśli zaciekawi mnie jakiś kosmetyk, to wpisuję go na moją wish listę i kupuję dopiero wtedy, gdy wykończę przynajmniej jeden produkt. 


Na dzień dzisiejszy :
  • Olejuję włosy regularnie przed każdym myciem : Oliwka Babydream dla mam, Oliwka Hipp, Olej migdałowy, Olej Hasna, Oliwa z oliwek. Do każdego z olei przed nałożeniem na włosy dodaję kapkę Lecytyny Sojowej HLB 4.
  • Myję włosy szamponem Babydream, raz na dwa-trzy tygodnie oczyszczam je mocniejszym szamponem : Radical szampon wzmacniający
  • Stosuję maski naprzemiennie : Scandic Line - maska z ekstraktem z banana, Odżywka do spłukiwania Alterra Granat & Aloes, Odżywka do spłukiwania Garnier Avokado&Karite, Seboradin - balsam regenerujący z żeń-szeniem
  • Odżywka bez spłukiwania : Ziaja intensywna regeneracja do włosów łamliwych (planuję zakup innych odżywek z serii Joanna Naturia)
  • Stylizatory : żel do włosów Isana męski (pomarańczowy), żel lniany
  • Zabezpieczanie końcówek : Jedwab Chi + dowolny olej
  • Dodatkowo: wzbogacam maski półproduktami : żel hialuronowy, spirulina, mleczko winogronowe, itd.
Ponieważ moje włosy wywijają się od spodu, dowiedziałam się od pewnej wizażanki (Eloe77), że moje włosy mogą mieć tendencję do falowania. Z początku próbowałam je traktować jak falowane, ale szybko się zniechęciłam. Kilka dni temu postanowiłam, że dam im jeszcze szansę, poniżej efekt po reanimowaniu fal :


Tak wyglądają moje włosy obecnie w formie falowanej. Zawsze je traktowałam jak proste, bo nigdy nie mam cierpliwości do tych fal, które szybko tracą kształt i się rozprostowują. Obiecuję nad tym popracować, chociaż będzie ciężko. Wkrótce okaże się czy rzeczywiście moje włosy są dobrym materiałem na fale czy może jednak pozostaną proste już na zawsze... :)

Nie wiem czy przebrniecie przez cały post, bo to jak widać strasznie długa włosowa historia i mnie samej pewnie nie chciałoby się tego wszystkiego czytać... Ale wytrwałym czytelniczkom bardzo dziękuję :)

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę Wam miłego dnia !

26 komentarzy:

  1. A ja mam znowu grube, gęste włosy... no w sumie miałam, zanim nie zaczęłam ich farbować i rozjaśniać.. Teraz walczę o to aby wróciły do pierwotnego stanu, ale trochę mi to nie wychodzi :(

    W szoku jestem, że Twoje włosy przeszły taką przemianę! Wyglądają o wiele lepiej, zdrowiej, no fantastycznie, na prawdę :)

    Zainspirowałaś mnie kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale jeszcze nie są moje włosy do końca takie, jakie bym chciała żeby były :) Brakuje im takiego dogłębnego nawilżenia :)

      Usuń
  2. Śliczne masz włosy ;) Widać że dużo przeszły, ale teraz są w świetnej formie .

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja włosomania też zaczęła się na wizażu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super , że odkryłaś i dzięki temu Twoje włosy wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem tego postu o hennie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozazdroszczenia! To jak wyglądały kilka lat temu i na obecną chwilę to niebo a ziemia ! Super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaskoczyło mnie to ,że tyle czasu poświęcasz na włosy. Jednak widać rezultaty i twoje włosy zrobiły się o wiele ładniejsze. Nie mam zniszczonych strasznie włosów tylko końcówki ,które podcinam :)
    Przebrnęłam przez cały post dla mnie nie był nudny ,bo bardzo się wczułam. Ostatnio zakupiłam właśnie sobie hennę do włosów i zamierzam ją za niedługo użyć :D

    http://grapverutkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne włosy - rzeczywiście widać efekty pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę jakoś uwierzyć,że miałaś kiedykolwiek cienkie włosy..na pierwszych zdjęciach dla mnie już wyglądają ok a na ostatnim to są boskie...ja mam problem z włosami bo mam strasznie cienkie..3 włosy na krzyż :) i nie wiem już co mi może pomóc,bo większość z produktów które pokazałaś ja też już przetestowałam i nic niestety nie podziałało :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz masz już bardzo ładne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię takie posty, masz piękne włosy :))
    Z wielką chęcią obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak pracujesz nad falami? ja miałam kiedyś falowane włosy, jednak straciłam je gdy zaczęłam odżywianie włosów, gdy zaczęłam stosować jantar, oleje, płukanki, odzywki... nie wiem jak do nich wrócić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy bardzo lekko falują, więc ciężko cokolwiek z nich wydobyć. Dlatego częściej chodzę w prostych włosach. Jeśli jednak chodzi o stylizację , to polecam zapoznać się z tym postem : http://www.wiedzmabloguje.com/2012/11/fale-techniki-stylizacji.html

      Jeśli masz jakieś pytania - pisz śmiało :)

      Usuń
    2. Super, dzięki bardzo za odpowiedź. Moje włosy były falowane, prawie kręcone od połowy bo gdy nie rozczesywałam ich po myciu od połowy miałam loczki, jednak bez czesania nie mogło się obejść i raz te fale były większe, raz mniejsze a raz nie było ich wcale. Teraz natomiast po różnych zabiegach pielęgnacyjnych proste do końca nie są ale to już nie te same włosy co kiedyś.

      Chciałabym przy okazji zapytać czy doradziłabyś mi coś może, albo spotkałaś się z tematem wypadających włosów po różnych szamponach? Mam ogromny problem z doborem różnych kosmetyków do włosów. Po większości włosy wypadają mi jak szalone. Jedyny szampon którego się trzymam to seboradin. Po reszcie, nawet zwykłych prostych szamponach które polecają internautki typu rzepa, pokrzywa, alterra, dermena,... włosy wypadają mi garściami, w syfonie po umyciu głowy zostaje mi pęk włosów. Do tego gdy przejadę ręką po włosach zostaje mi zawsze około 4 włosów na ręce, za każdym razem. Mam uczucie że co chwila jeden za drugim wypadają i niedługo zostanę łysa. Jantar nie pomógł. Lubię olej sesa, chociaż ciężko mi się go spłukuje, po nim mi tak nie wypadają włosy i to jedyna rzecz którą stosuję oprócz szamponu, no i jeszcze Garnier odżywka do spłukiwania z avokado i tym masłem... nie pamiętam nazwy. Wszystkie inne specyfiki sprawiają, że tych włosów wypada duża ilość. Z tymi co podałam też nie jest za dobrze. Dietę mam dobrą, jem same zdrowe rzeczy i bez chemii. Brałam swego czasu witaminy i stosowałam kurację seboradin w ampułkach ale to nic nie dało. Planuję wybrać się do specjalisty ale nie mam teraz pieniędzy. Boję się kupować coś nowego i próbować bo szkoda pieniędzy i zazwyczaj były to nietrafione produkty. Spotkałaś się może już z czymś takim? Koleżanki nie mają takich problemów i stosują różne szampony a ja mam niestety taki problem. Myślałam nawet że jestem uczulona na jakiś składnik... ale w internecie piszą że wiąże się to z łupieżem i swędzeniem skóry głowy co u mnie nie występuje. Jedynie wypadania.
      Byłabym wdzięczna za jakąkolwiek odpowiedź.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  13. Ooo jakie piękne włosy! Widać sporą różnicę między tym,jak wyglądały kiedyś,a tym,jak prezentują się teraz,gratuluję:)
    Z miłą chęcią obserwuję i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ogromna przemiana! Zostanę dłużej na Twoim blogu i poczytam, bo jest bardzo ciekawy :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne masz teraz te włosy... Długa droga przede mną ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię taki historie, masz piękne włosy, zapraszam do siebie na moją MWH :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Racja, śliczne włosy, mam nadzieję, że moje po odratowaniu też będą w tak dobrym stanie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło.
Odwdzięczam się za każdy komentarz w wolnym czasie :)

OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Daj znać ! - odwdzięczę się tym samym !