sobota, 18 czerwca 2016

LIFERIA - pudełko piękności prosto z Ukrainy + mini recenzje

Jakiś czas temu w moje ręce trafiło pudełeczko pełne kosmetycznych skarbów, czyli tzw. beauty-box, ale prosto z Ukrainy. Jeśli chcecie dowiedzieć się co znalazło się w środku - zapraszam do czytania !




KILKA SŁÓW O LIFERIA

Liferia - to serwis oferujący pudełka piękności, który daje odbiorcom możliwość poznawania nowych kosmetyków i brandów, ich testowania oraz późniejszego zakupu. Subskrybenci projektu mają okazję wypróbowania najlepszych produktów i brandów przed dokonaniem zakupu. Taka osoba co miesiąc otrzymuje od nas pudełko z indywidualnie dobranymi próbkami kosmetyków. Selekcję dokonujemy ręcznie przy pomocy ekspertów, pomagając odbiorcom znaleźć dokładnie te kosmetyki, które pasują im w 100%.


Firma Liferia została założona w grudniu 2013 roku przez Katierinę Sawiną i w ciągu dwóch lat zbudowała największą zaangażowaną "społeczność piękności" (beaty-community) na Ukrainie, skoncentrowaną wokół testowania i doboru kosmetyków oraz innych usług i towarów, wyprodukowanych przez firmę Liferia i jej partnerów. Teraz ogłaszamy start Liferia w Polsce, ponieważ chcemy pomóc dziewczynom w doborze "swoich" kosmetyków, co sprawia, że zakupy staną się czystą przyjemnością niezależnie od tego, gdzie przebywają: w swoim domu, w biurze, w odwiedzinach u koleżanki etc. 




Beauty Box'y zawsze mnie ogromnie ciekawiły, dlatego chętnie podpatrywałam zawartości pudełek na blogach. Jednak nigdy na żadne się nie skusiłam, obawiając się, że będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Pierwsze pudełko piękności trafiło w moje ręce właśnie z Liferia, dostarczone przez Pocztę Polską. W środku koperty bąbelkowej znalazłam różowy box z logo firmy, do którego od razu miałam ochotę zajrzeć. No więc to zrobiłam...




W środku całość przewiązana słodką kokardką i owinięta dodatkowo w biały, logowany papier. Taki widok podsycił moją ciekawość, więc czym prędzej rozwiązałam wstążkę i ujrzałam 5 różnych produktów + dodatkowo próbkę maseczki do włosów. Z otrzymanych kosmetyków słyszałam jedynie o marce Flormar, pozostałe to dla mnie zupełna nowość.




Wszystko po kolei, czyli co znalazło się w środku...


1.  Tusz do rzęs VG Professional, Hiszpania
"Stworzony w celu zwiększenia objętości, kształtu i długości rzęs.
Puszysty pędzelek świetnie rozdziela rzęsy, rozczesuje je i wyciąga
każdą oddzielnie, pogrubiając. Wodoodporna struktura zapewnia
stabilność przy dużej wilgotności, a także podczas wizyt na basenie
i sali treningowej. Tusz jest hipoalergiczny, idealny dla noszących
okulary i soczewki."


Uwielbiam testować nowości w postaci tuszów do rzęs, gdyż nadal szukam takiego, który będzie bliski ideału. Niestety tutaj się troszkę zawiodłam, dlaczego ? Tusz jest w kolorze brązu, więc poleciłabym go w szczególności blondynkom. Na moich czarnych rzęsach kompletnie go nie widać, a ponadto daje bardzo naturalny efekt, nie pogrubia tak jakbym tego chciała oraz nie wydłuża. Konsystencja jest sucha, a opakowanie jest proste i zwyczajne, natomiast szczoteczka silikonowa. U siebie nie widzę praktycznie żadnego efektu, ale sprawdzę jeszcze w rodzinie na blond rzęsach.





2. Szminka do ust GLOSSIP, Włochy
"Trwała szminka sprawi, że usta stają się miękkie i atrakcyjne.
Aktywne składniki wypełniają wszystkie fałdki, dodając ustom
objętości."


Szminka ma opakowanie podobne do błyszczyka, w środku kryje się gęsta konsystencja o intensywnym różowym kolorze. Po aplikacji kosmetyku na usta czuję lekkie mrowienie, które towarzyszy przez kilka minut. Produkt pokrywa wargi ładnym, błyszczącym kolorem bez prześwitów. Pomadka daje efekt mokrych ust, w związku z czym wargi lekko się lepią, tak więc decydując się na nią warto spiąć włosy, jeśli nie chcemy, by co chwile przyklejały się do ust. Pędzelek jest podłużny, płaski z obydwu stron, ale pozwala na dokładną aplikację. Wargi rzeczywiście wydają się być pełniejsze, a fałdki są subtelnie wygładzone.






3. Tonik do twarzy NS Cosmetics, Ukraina
"Uniwersalny środek tonizujący, który oczyszcza, nawilża, odświeża
i uspokaja skórę, łagodzi podrażnienia, stany zapalne i łuszczenie
się. Zawiera hydrolat lawendy, hydrolat piwonii, ekstrakt z
lawendy, uczepu i melisy. Po zastosowaniu skóra tonik wygląda
zdrowe i świeże. Doskonale łagodzi swędzenie przy słonecznych
oparzeniach."


Tonik otrzymujemy w przezroczystej butelce. Jego konsystencja to żółty płyn o mocno ziołowym zapachu, z którego najbardziej wybija się lawenda. To kosmetyk, którego używam 2 razy dziennie - rano i wieczorem po umyciu twarzy. Przyjemnie odświeża skórę, delikatnie ją nawilżając. Dodatkowo koi podrażnienia i wycisza stany zapalne.




4. Cienie Mono Eye Shadow Flormar, Turcja
"Cienie zostały opracowane na bazie innowacyjnej technologii
ekranowania pigmentów. Dzięki specjalnemu składowi łatwo
nakładają się gładką warstwą. Nie wysuszają skóry powiek. Trwałe,
dobrze się trzymają i nie osypują, dzięki czemu makijaż jest zawsze
świeży."




Cieni do powiek nigdy za wiele. Wiedzą o tym kobiety, które lubią na co dzień urozmaicać swój makijaż różnymi barwami. Tutaj otrzymujemy biały, matowy cień marki Flormar, umieszczony w czarnej, solidnej kasetce. Po otwarciu pokrywki zostałam miło zaskoczona, ponieważ wewnątrz znajduje się również małe lustereczko, w którym możemy ewentualnie sprawdzić czy makijaż wygląda ok. Cień ma suchą konsystencję, ale za to jest dobrej pigmentacji. Łatwo aplikuje się na skórę powiek, nie osypując się przy tym. Na zdjęciu pokazałam również próbkę maseczki do włosów, którą mam zamiar użyć w najbliższym czasie.





5. Uniwersalna SPA-krem do twarzy i ciała
Care & Beauty Line, Izrael
"Krem delikatnie pielęgnuje skórę twarzy i ciała. Aktywnie nawilża,
łagodzi i uspokaja. Zapobiega przedwczesnemu starzeniu się.
Stymuluje regenerację skóry."




W wąskiej tubie skrywa się 100ml zielonego kremu o delikatnym, aczkolwiek bardzo miłym dla nosa zapachu. Jest odpowiedniej gęstości, łatwo rozsmarowuje się na ciele, otulając ją przyjemną wonią. Skóra po aplikacji jest miła w dotyku, gładka i... matowa. Krem przyzwoicie nawilża ciało, nie bieli oraz nie powoduje żadnych skutków ubocznych. Bardzo szybko się wchłania, więc to jest idealna opcja dla osób, które nie lubią zbyt długo czekać.






To są takie moje pierwsze wrażenia na temat każdego produktu z osobna. Możliwe, że w najbliższym czasie pojawią się na blogu konkretniejsze recenzje odnośnie pokazanych przeze mnie kosmetyków. Zawartość pudełka wydaje się być interesująca, w szczególności że jak zapewne zauważyłyście - każdy produkt pochodzi z innego państwa. "Liferia" poleciłabym tym dziewczynom, które chcą odkrywać kosmetyki z różnych zakątków świata, do których tak naprawdę tutaj w Polsce nie mamy dostępu. Kto wie, może wkrótce po dłuższych testach odkryję wśród tych produktów prawdziwe perełki, bez których nie będę mogła się obejść. To się jeszcze okaże... :)


http://www.liferia.pl/

60 komentarzy:

  1. Super - coś innego niż dotychczasowe boxy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe pudełko, tonik i krem bardzo mnie zaciekawił i chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie każde pudełko ma te same kolory kosmetyków do makijażu:) Mój cień jest taki cielisty a błyszczyk też mam różowy ale inny. Widziałam też, ze dziewczyny miały czerwone. Chyba tylko wszystkie tusze są brązowe:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe pudełko. Ja jeszcze nigdy nie zamawiałam takich pudełek, ciągle mam wrażenie, że jeśli zamówię to akurat będzie kiepskie a kiedy już znam zawartość to stwierdzam, że nie wszystkiego bym użyła więc mi się nie opłaca ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tym pudełku, widać co kraj, to inne pudełka. U nas jest ich chyba aż za dużo...zaciekawił mnie ten tonik!

    OdpowiedzUsuń
  6. I didn't know this brand my dear. Super interesting post!

    NEW GET THE LOOK POST | The Classic Blue Wedding
    ×Pieces Of Me, Blog
    ×@mgouveiaa, instagram
    ×Facebook Official Page

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już czekam na swoje :D Jestem ciekawa czyu znajdę to samo co ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubie kosmetyki zza wschodniej granicy. Moje rodzinne miasto znajduje sie niedaleko od ukraińskiej granicy, a kuzynka często zaopatrywała nas w tamtejszych sklepach :) chyba ze wszystkiego byłam zadowolona. Dlatego ten box przypadł mi do gustu :) czekam na zdobycze z kolejnych miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  9. no i takie pudełko to mi się podoba, z chęcią bym zamówiła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wcześniej nie słyszałam o tym pudełku. Bardzo ciekawa zawartość.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa opcja pudełka pozwalająca zapoznać się z wieloma ciekawymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna możliwość przetestowania kosmetyków z różnych zakątków Europy;)

    OdpowiedzUsuń
  13. wooow genialny pomysł ;) też chcę ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tego pudełka jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz widzę te pudełko i kosmetyki. Z marki Flormar mam lakier do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie zamawiam tego typu pudełek, ale lubię oglądać na blogach ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale ciekawostka ;) Fajnie, że w sumie z różnych krajów coś nawrzucane. Zachęcające!

    OdpowiedzUsuń
  18. już tam zaglądam takie pudełko to super gratka;)!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawe pudełeczko, zdecydowanie wyróżnia się wśród innych pudełek tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że są tu rzeczy, których nie ma w innych pudełeczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe kosmetyki, ale myślałam, że znajdą się w nim głównie kosmetyki ukraińskie czy rosyjskie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. fajna zawartość, podoba mi się, że kosmetyki są tak różnorodne

    OdpowiedzUsuń
  23. Pudełko przyciąga wzrok, a sama zawartość rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajne pudełeczko, zwłaszcza, że pewnie nie dostaniemy tych kosmetyków w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwsze słyszę, ale samo opakowanie woła o przygarnięcie ;P

    OdpowiedzUsuń
  26. Zawartość raczej nie dla mnie... jednak właśnie trafiłam na twojego bloga i muszę Ci powiedzieć, że włosy to masz boskie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Naprawdę świetne produkty *.* Pozdrawiam!
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale super kosmetyki ! Zazdroszczę :)
    Zapraszam marrstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszystko mi się podoba :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O mosz! O tym pudełku to ja jeszcze nie słyszałam :) Ale muszę przyznać, że całkiem fajne.

    OdpowiedzUsuń
  31. ciekawe kosmetyki, nigdy nie słyszałam o tym pudełku :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawe, miedzynarodowe pudeleczko :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawe pudełeczko, nie słyszałam jeszcze o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  34. jakie fajne pudełeczko! sama chętnie bym je przetestowała :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    w wolnej chwili zapraszam do siebie ♥
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. w końcu jakieś pudełko diametralnie różne od tych na naszym rynku, niesamowita różnorodność kosmetyków, zapowiada się ciekawe testowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Pudełeczko zupełnie mi nieznane :) Ale ma ładny, kobiecy kolorek, a w środku mnóstwo wspaniałości. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Szczerze to nie słyszałam jeszcze o takim ukraińskim pudełeczku ;)
    www.HELLO-WONDERFUL.blogspot.com♥
    Mogłabym Cie prosić o klik w link do koszuli w najnowszym poście? ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy nie miałam, ale nie wiem czy rzeczy z Ukrainy są tak dobre :d

    OdpowiedzUsuń
  39. Omijam pudełka z kosmetykami,ale te jest naprawdę interesujące!

    OdpowiedzUsuń
  40. całkiem całkiem, czekam na swoje, ale coś długo idzie;/

    OdpowiedzUsuń
  41. Takie pudełko to i ja bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  42. mam i ja takie pudełeczko część pazdziernikowa ;) Dostałam w ramach współpracy i testuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło.
Odwdzięczam się za każdy komentarz w wolnym czasie :)

OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Daj znać ! - odwdzięczę się tym samym !