sobota, 18 marca 2017

Yves Rocher - Nawilżający krem do rąk Żurawina z migdałem

Jak większość z Was zauważyła, na blogu pojawiam się sporadycznie, ale to nie znaczy że z niego rezygnuję. Szczerze powiedziawszy czuję się już zmęczona wciąż trwającym remontem domu, który nie skończy się tak szybko jakbym tego chciała. Jakby tego wszystkiego było mało - moja lustrzanka uległa awarii, więc póki co muszę zadowolić się aparatem kompaktowym. Mimo to, staram się, jak czas pozwala powolutku nadrabiać zaległości i dodawać posty na temat mniej lub bardziej ciekawych kosmetyków. Tym razem chcę Wam przedstawić krem do rąk marki Yves Rocher, pochodzący ze świątecznej edycji limitowanej. Czy pomógł moim dłoniom uporać się z przesuszeniami ? O tym już za chwilę, zapraszam do czytania.






To co w pierwszej chwili rzuca się w oczy to czerwone, matowe opakowanie, zdobione złotymi grafikami i napisami. Całość prezentuje się naprawdę pięknie i przyciąga uwagę. Tubka zakończona jest logowanym, brązowym korkiem z zamknięciem na klik. Mieści w sobie 75 ml kremu o lekkiej konsystencji i pudrowo różowej barwie. Na opakowaniu znajdziemy jedynie podstawowe informacje o produkcie, w tym jego skład.




W ostatnich miesiącach moje dłonie nie miały łatwo, ciągłe prace spowodowały, że naskórek stał się szorstki i miejscami zaczerwieniony. Krem miał pomóc mi uporać się z tym problemem, jednak w tej kwestii polecałabym jednak coś bardziej treściwszego. Kosmetyk nie pomoże mocno zniszczonym, zaniedbanym dłoniom, natomiast doskonale sprawdzi się do codziennej pielęgnacji. Owszem, ładnie nawilża skórę rąk i pozostawia je gładkie, jednak dla mnie to nieco za mało. Łatwo się rozprowadza i nie spływa z dłoni podczas aplikacji, tym samym nie roluje się i szybko się wchłania, nie pozostawiając po sobie uczucia lepkości. Otula dłonie pięknym, lekko kwaskowatym, żurawinowym aromatem, subtelnie przełamanym migdałem. Zapach dość długo utrzymuje się na dłoniach i jest wyczuwalny przez ok. 2h. Wydajność kosmetyku oceniam dobrze, mi przy codziennym użytku wystarczył na ponad miesiąc stosowania.




Zapraszam Was do zapoznania się z ofertą Yves Rocher.
 



27 komentarzy:

  1. bardzo lubię tę markę, ale ostatnio jakoś nie zaglądam do ich sklepów i testuje inne marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem zapachu tego kremiku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, czy zapach by mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Markę lubię ale mam uraz do ich kremów do rąk. Miałam jeden który po jakimś czasie zaczął dosłownie śmierdzieć... Dlatego ich kremów nie kupuję już.

    OdpowiedzUsuń
  5. z tej firmy bardzo lubie szampony :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dla samego opakowania bym się skusiła :) Wygląda cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam, że kremy z tych świątecznych serii na ogół są takie średnie - do pielęgnacji na co dzień okej, ale nic poza tym..

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam tego kremu do rąk, ale wydaje się być fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Żurawina i migdał, brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście opakowanie wpada w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem fanką kremów do rąk tej firmy. Jak dla mnie są za słabe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. w pełnie Cię rozumiem... my też zabraliśmy się za remont i szczerze mówiąc- mam go dość :P
    lubię kosmetyki YR, ale przyznam, że tego kremu jeszcze nie używałam. Podoba mi się połączenie migdału i żurawiny, aczkolwiek aktualnie potrzebuję czegoś ekstra nawilżającego..

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam ten krem w sklepie YR, nawet mnie zainteresował, ale ostatecznie zrezygnowałam z zakupu - w domu mam jeszcze chyba 5 różnych kremów, których nie jestem w stanie zużyć :D

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja tak rzadko mam coś od nich, sama nie wiem dlaczego

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie ta marka rzadko bywa w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie do końca przepadam za zapachem żurawiny, ale migdał to już moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ten krem i to co mnie w nim zachwyciło - zapach! Cudnie pachnie! Niestety to limitka i nie udało mi się kupić kolejnego. :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Mógłby się u mnie sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam zeszłoroczny wariant o zapachu wanilii - był tak przeciętny, że w tym roku już na nie nie polowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. lubię kosmetyki pielęgnacyjne do ciała YR ale kremów do rąk jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mam styczności z produktami YR.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy :) ale nie miałam jeszcze niczego z ich firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wlasnie w okresie swiatecznym mialam na niego chrapke :P

    OdpowiedzUsuń
  24. moja mama go ma i podobno jest zadowolona bardzo bardzo :) heeh
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło.
Odwdzięczam się za każdy komentarz w wolnym czasie :)

OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Daj znać ! - odwdzięczę się tym samym !