wtorek, 5 listopada 2019

L’Oréal Paris Limited Edition Cannes 2019 Million Lashes

Na punkcie tuszy do rzęs i szukaniu faworyta mam totalnego fioła, co zresztą już wiecie, bo recenzje tego typu kosmetyków pojawiają się na moim blogu dość często. Nic na to nie poradzę, jednak nie spocznę dopóki nie osiągnę celu. ;) Wobec tego dziś chcę Wam przedstawić mój kolejny nabytek, który upolowałam w drogerii internetowej notino.pl - Pogrubiający tusz do rzęs Million Lashes, pochodzący z limitowanej edycji. Zapraszam do czytania.





Tusz jak tusz, znajduje się w ładnym czerwonym opakowaniu, zdobionym złotymi elementami, co zdecydowanie przyciąga wzrok. Występuje w jednym kolorze - Extra Black, jest to intensywna czerń. Tusz ma wygodną, silikonową szczoteczkę, która bez problemu dociera nawet do najkrótszych włosków.


Dostępność :







Moja przygoda z tym tuszem początkowo nie należała do udanych. Mokra konsystencja tuszu nie przynosiła spodziewanych rezultatów. Oczywiście tusz lekko pogrubiał i wydłużał rzęsy, ale brakowało mi efektu "wow". Mimo wszystko cierpliwie codziennie aplikowałam go na rzęsy, a konsystencja nie ulegała zmianie. Przełom nastąpił po około 1,5 miesiąca stosowania tegoż produktu - tusz zaczął ładnie gęstnieć, praca z nim stała się łatwiejsza a i efekty korzystniejsze. :) Dopiero wtedy udało mi się  niego wyciągnąć to co najlepsze - piękny wachlarz rzęs. Mascara nie kruszy się, nie skleja rzęs i utrzymuje się od rana do wieczora. Ładnie podkreśla grubość i długość rzęs, na taki efekt warto było czekać :). Nie ma również problemu z usunięciem jej dowolnym płynem micelarnym, łatwo się zmywa. A i co najważniejsze... jest wydajna. :)




Macie swojego ulubieńca wśród  tuszy do rzęs? 
Wolicie naturalnie czy mocno podkreślone rzęsy ? 




9 komentarzy:

  1. Bardzo ładny efekt. Mam jeden tusz z L’Oréal i ogólnie jest dobry, ale jednak szału nie ma. Ciekawa jestem jak by było z tym. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super efekt daje :D
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wygląda na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny efekt, mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładny daje efekty. Podoba mi się ta szczoteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam go, ale jakoś średnio przypadł mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  7. O, rzeczywiście daje śliczny efekt <3 Chyba się skuszę, dzięki za polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię tusze z eveline, ale one po półtorej miesiąca nadają się tylko do wyrzucenia. A tu proszę, Twój tusz dopiero się rozkręca. Fajny, mam nadzieję, że kiedyś wpadnie w moje kosmetyczne łapki...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło.
Odwdzięczam się za każdy komentarz w wolnym czasie :)

OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Daj znać ! - odwdzięczę się tym samym !