czwartek, 15 stycznia 2015

VELVETIC Profi | Krem do depilacji Delicate do miejsc wrażliwych

Kremy do depilacji od zawsze wzbudzały moją ciekawość, dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy otrzymałam jeden z nich do testów. Czy okazał się lepszą opcją od tradycyjnej maszynki do golenia ?





Opis produktu



Unikalna formuła pozwala na delikatną depilację miejsc wrażliwych jak pachy i okolice bikini. Zapewnia skuteczne i delikatne usunięcie zbędnego owłosienia. Produkt zawiera substancje nawilżające i zmiękczające dzięki którym skóra staje się gładka i miękka, dobrze nawilżona. Delikatny kwiatowy zapach daje poczucie relaksu i odprężenia.


Więcej informacji oraz dostępność TUTAJ




Krem otrzymujemy w kartoniku, w środku którego znajduje się smukła tubka z zakrętką oraz łopatka w zielonym kolorze. Co do zapachu to niestety nie mogę się zgodzić z producentem. Dla mnie nie ma on nic wspólnego z kwiatami, raczej przypomina mi zapach płynu do trwałej ondulacji. Konsystencja jest średnio gęsta w białym kolorze. Opakowanie zawiera 100ml produktu, którego koszt wynosi 6,99zł.



Może zacznę od tego, że krem dobrze się rozprowadza na skórze. Stosowałam go tylko i wyłącznie w celu depilacji nóg, nakładając grubszą warstwę. Producent zaleca by odczekać po aplikacji kremu 5-10 min. Po określonym czasie (lekko ponad 5 min.) załączoną łopatką przystąpiłam do ściągnięcia produktu. Efekt nie do końca mnie zadowolił, gdyż odrastające włoski zostały tylko nieco skrócone w taki sposób, że odrost był widoczny gołym okiem. W tym przypadku dałam sobie spokój i dokończyłam golić maszynką

Podsumowując nie wiem czy skuszę się kiedykolwiek na jakiś krem do depilacji. Myślę, że poradzi on sobie z delikatnymi włoskami i oczywiście dam mu jeszcze szansę. Mimo wszystko według mnie golenie maszynką jest szybszą metodą i daje lepsze rezultaty, więc jak na razie pozostanę przy tradycyjnej metodzie :)

  
A jaka jest Wasza ulubiona metoda depilacji ? 
 



Bardzo dziękuję Coloris za możliwość przetestowania tego produktu. Fakt ten nie miał wpływu na moją recenzję.

 
Zapraszam do zapoznania się z asortymentem Coloris.


(wystarczy kliknąć w poniższy baner) 
 

http://www.coloris.biz/index.php

69 komentarzy:

  1. Fakt, golenie maszynką to najprostszy i najszybszy sposób i stosuję go najczęściej. Jednak ostatnio skusiłam się na krem do depilacji z Bielendy z aloesem i byłam z niego bardzo zadowolona. Nogi były gładkie, krem usunął wszystkie włoski. Świetnie poradził sobie też z wąsikiem i nie podrażnił skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tez nie używam kremów do depilacji, bo żaden się u mnie nie sprawdził, wolę maszynkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widziałam jeszcze kremu, który w pełni usunął owłosienie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kremy się u mnie nie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam maszynki do golenia. Kremy do depilacji i depilator jakoś się u mnie nie sprawdzają.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej unikam kremów do depilacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie czeka w kolejce na testowanie :) Mniej więcej już wiem, czego się spodziewać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Maszynka i zel do golenia. :)
    Czym robisz zdjęcia? Bardzo mi sie podobaja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przed porodem używałam właśnie takich kremów bo miałam mniej podrażnień...teraz maszynka:P

    OdpowiedzUsuń
  10. ja chyba ze dwa razy w życiu próbowałam kremów do depilacji i już nie mam zamiaru tego robić, bo nie dość że mnie potem wszystko swędziało to i włosów mi jakoś specjalnie nie usunęło... moją ulubioną metodą jest depilacja laserowa, jestem w trakcie robienia bikini i pach i efekty są świetne! :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja tam lubie kremy do golenia. W moim przypadku efekt identyczny jak przy maszynce tylko bez bólu, który mi niestety towarzyszy :) Jak dla mnie najlepszy sensual ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam kremu do depilacji.
    Maszynka i pianka - mój sposób na golenie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jestem za pan brat z maszynką i depilatorem ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś używałam takich kremów, ale od dłuższego czasu tylko maszynka

    OdpowiedzUsuń
  15. szkoda że się nie spisał ;/ Ja przeważnie używam maszynki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja poki co najlepszy krem do depilacjo to veet , w filoetowym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Stosuję takie kremy tylko na okolice bikini bo to jedyna metoda jaką mogę stosować, ale ten chyba byłby za słaby.

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie również kremy do depilacji się nie sprawdziły. Pozostaje depilator, wosk lub maszynka w zależności ile mam czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też wole tradycyjne maszynki :)
    Chciałabym jeszcze kiedyś wypróbować depilator, ale nie wiem czy to dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. mi niestety po maszynkach i kremach wychodzą ciemne palamy tylko depilacja woskiem :(

    OdpowiedzUsuń
  21. nie lubie żadnych kremów ;/ wole maszynkę chociaż i na ma swoje wady, ew depilacja woskiem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Od czasu do czasu używam kremów do depilacji Veet,ale jednak częściej maszynki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. jedyny i słuszny to depilator :)

    OdpowiedzUsuń
  24. miałam ten krem do depilacji, wolę jednak tradycyjną maszynkę do golenia i odpowiedni żel

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie też kremy do depilacji się nie sprawdzają, chyba mam zbyt grube włoski :(
    Pozdrawiam, CapelliSani ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja używam tego kremu (pachy) i u mnie sprawdza się bardzo dobrze. Wydaje mi się, że wszystko zależy od mocy zarostu? Ja mam delikatny, ale sama nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Te kremy nadają się tylko do depilacji wąsika..

    OdpowiedzUsuń
  28. używam tylko maszynek, żadne kremu do depilacji okolic intymnych czy nóg u mnie w ogóle nie działają

    OdpowiedzUsuń
  29. Niestety mam ten problem, że wszelkie kremy do depilacji jakie miałam wywołują u mnie podrażnienia i swędzenie...Pozostaję przy maszynce lub wosku (na rękach) :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja stawiam na maszynki. Kremy wogóle u mnie się nie spisują. Niby coś usuwają ale nie do końca.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nogi to depilatorem a reszta maszynką :) Próbowałam kiedyś innego kremu z łopatką ale nie przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja zdecydowanie preferuję maszynki, jak dla mnie to najlepszy sposób.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja już dawno nie stosowałam kremów tego typu, raczej stawiam na maszynki :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak dla mnie najefektywniejsza - taka domowa to depilatorem no a najszybsza to maszynką do golenia. :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie używałam takich specyfików o.o

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam kiedyś ten krem i byłam zadowolona -ale wolę jednak tradycyjne maszynki :)

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie kremy do depilacji się nie sprawdzają potem i tak muszę poprawiać się maszynką :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja preferuje maszynkę. Kiedyś używałam depilatora ale pękają mi naczynka wiec unikam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Great Post! Follow each other on GFC, Google+, Twitter, facebook, Instagram and Bloglovin? If yes, follow me and i follow back as soon as i see it. Let me know with a comment on my Blog

    Keep in Touch xx Rabea from germany
    http://www.rabeasbeautytipps.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja też wolę maszynkę, kremy u mnie się średnio sprawdzają:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie takie kremy się w ogóle nie sprawdzają, mam chyba za bardzo wszczepione w skórę włoski :D Też wolę radzić sobie maszynką :)

    OdpowiedzUsuń
  42. U mnie kremy też się nie sprawdzają ... strasznie podrażniają moją skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie lubię kremów do depilacji, raz kiedyś się zraziłam i nigdy więcej. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  44. Jak ja nie cierpię kremów do depilacji........................ uhhh

    OdpowiedzUsuń
  45. Niestety nie używam kremów do depilacji, za dużo uczuleń i podrażnień .

    Buziaki

    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  46. Niestety mam uczulenie po kremach do depilacji.
    Ściskam cię kochana, miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  47. U mnie dobrze się sprawdza veet debut, chociaz i tak czasem poprawiam maszynką:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Jeszcze nigdzie nie widziałam tego produktu , u mnie również pewnie by się nie sprawdził, nie lubię tego typu kremów;*

    OdpowiedzUsuń
  49. ja bez depilacji nie moge zyc ;p
    serdecznie zapraszam do mnie, ja obserwuje ;p mam nadzieje ze sie odwdzieczysz tym samym ;*

    www.erotycznabyc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. U mnie włoski wrastają po goleniu, więc używam kremów.

    OdpowiedzUsuń
  51. Oj kremy u mnie słabo działają, ja używam pianki albo żelu do depilacji ;).

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie lubię kremów do depilacji, bo po prostu są za słabe lub podrażniają skórę :/

    OdpowiedzUsuń
  53. jakoś nie mogłam się nigdy przekonać do kremów, zawsze wolałam piankę

    OdpowiedzUsuń
  54. U mnie najlepiej sprawdza się maszynka. Kremy (różnych firm) zawsze wywoływały u mnie uczulenie lub podrażnienie.

    OdpowiedzUsuń
  55. Moje włoski do delikatnych nie należą, więc konieczna jest maszynka i krem. ;]

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja wolę depilator, kremy mnie podrażniają...

    OdpowiedzUsuń
  57. Również mamy nie udane doświadczenia z podobnym kremem i od tego czasu nawet nie próbujemy innych.

    OdpowiedzUsuń
  58. u mnie kremy nie działają niestety.. Najlepiej sprawdzają się tradycyjne maszynki a czasem woski ;-)

    OdpowiedzUsuń
  59. ja wierna jestem depilatorowi, ewentualnie w sytuacjach podbramkowych maszynce :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Miałam raz taki krem - bodaj z Sally Hansen. Skończyłam z owłosionymi nogami i pokrzywką :P Już wolę standardowe golarki lub wosk ;P

    OdpowiedzUsuń
  61. Niestety już nie raz przekonałam się, że kremy do depilacji nie są dla mnie. Teraz "bawię się" woskiem :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Nie przepadam za tymi kremami, choć z tej firmy jeszcze nie miałam. Jakoś ogólnie tego typu kosmetyki u mnie się nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja najbardziej lubię pastę cukrową i depilator albo po prostu maszynkę. Kremów do depilacji używałam lata temu i skończyło się to koszmarnym podrażnieniem skóry :/

    OdpowiedzUsuń
  64. Nie używałam kremów do depilacji, właśnie z tego powodu, że nie wierzę, że dadzą radę i własnie że skończy się jak w Twoim przypadku, że będzie trzeba poprawić maszynką :(

    OdpowiedzUsuń
  65. Kiedyś używałam ale najlepszy jest wosk na gorąco, dwa tygodnie z głowy bez włosków :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło.
Odwdzięczam się za każdy komentarz w wolnym czasie :)

OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Daj znać ! - odwdzięczę się tym samym !