niedziela, 10 lipca 2016

Yves Rocher | Peeling rośliny do ciała z pudrem z pestek moreli

Peelingi do ciała nigdy się u mnie nie marnują, a że lubię poznawać nowości - mam już ich całkiem sporą kolekcję. Tym razem postanowiłam sprawdzić działanie peelingu roślinnego do ciała z pudrem z pestek moreli. Czy warto było się skusić ? Zapraszam do czytania.





OPIS PRODUKTU

Powierzchnia skory jest wygładzona, skora jest gładka w dotyku. Apetyczna formuła wzbogacona w puder z pestek moreli peelinguje skórę nie podrażniając jej. Efekt nowej skóry!

Drobinki peelingujące w 100% roślinne - puder z pestek moreli pochodzący z basenu morza Śródziemnego. Formuła zawiera ponad 92% składników pochodzenia naturalnego. Bez parabenó


Więcej informacji oraz dostępność TUTAJ.




W miękkiej, wysokiej tubce znajduje się 150ml gęstego żelu, w którym zatopiono sporą ilość malutkich, brązowych drobinek - to nic innego jak puder z pestek moreli. Opakowanie opatrzono miłą dla oka szatą graficzną. Spoglądając na nią nie trudno się domyślić z jakim zapachem będziemy mieć styczność. Po uchyleniu klapki i przyłożeniu nosa do otworu w pierwszej chwili czuję apetyczną, lekko słodką morelę, natomiast daleko, daleko w tle mało wyczuwalny jest również alkohol. Ale uwaga, trzeba się sporo nawąchać, żeby go w ogóle wyczuć, także jego subtelna woń nie będzie nikomu przeszkadzać. Na zużycie kosmetyku mamy aż 12 miesięcy od otwarcia, więc bez problemu się wyrobimy.




Peeling roślinny z łatwością wydobywa się z opakowania. Wystarczy lekko ścisnąć tubkę i wylać na dłoń tyle produktu, ile w danym momencie potrzebujemy do jednorazowej aplikacji na daną partię ciała. Drobinki zatopione w formule, choć niewielkich rozmiarów są naprawdę ostre i pozwalają dobrze wymasować skórę. Łatwo się spłukują, więc nie będziemy mieć problemów z ich usunięciem. Peeling dobrze radzi sobie ze złuszczaniem martwego naskórka, pozostawiając ciało gładkie i satynowe w dotyku. Zapach produktu jest na tyle delikatny, że ulatnia się ze skóry w mgnieniu oka. Kosmetyk nie podrażnia oraz nie występują po nim żadne reakcje alergiczne. Moc peelingu możemy sobie dopasować sami, im mocniejszy nacisk tym większy stopień ścierania. Nie widzę przeszkód, by wykorzystywać ten produkt np. do peelingowania dłoni czy stóp, bardzo fajnie się sprawdza. Raz nawet użyłam go jako peelingu do twarzy, ale nie polecam Wam tego eksperymentu. Buzia po masażu drobinkami była dość mocno ściągnięta i "prosiła" o szybką pomoc. Peeling roślinny jest średnio wydajny, ale stosowany dwa razy w tygodniu spokojnie wystarczy na około miesiąc czasu.




71 komentarzy:

  1. Jak skończę swój zapas peelingów, to chętnie wypróbuję ten :)

    OdpowiedzUsuń
  2. morela musi pachnieć cudownie :) ja latem ograniczam ilość peelingów bo szkoda mi opalenizny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy peeling, szkoda, że zapaszek delikatny, lubię mocne i wyraźne nuty ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam, brzmi całkiem spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam, brzmi całkiem spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach pewnie obłędny! Uwielbiam owocowe zapachy, jak dobrze się sprawdza chętnie w najbliższym czasie wyprobuje.
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie za niedługo wypróbuję bo piling naturalny musi być cudowny ;)
    meegstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy produkt, wszelkiego rodzaju peelingi bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam różnego rodzaju peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pewnie kupiłabym go ze względu na zapach - mógłby nawet nie działać, ale jeśli ma ładny zapach to biorę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ten peeling, stosuję go już od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Peelingu nie znam, ale kosmetyki tej marki bardzo lubię
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam go, mialam juz kilka buteleczek kiedy mial jeszcze inna szate graficzna myslalam ze go wycofali ale nie;P

    OdpowiedzUsuń
  15. wygląda ciekawie, tylko nie wiem czy konsystencja jak dla mnie nie jest zbyt lejąca, bo przy takich produktach od razu połowa mi ląduje w odpływie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. O jak ja dawno nie miałam nic z YR! Przyjemnym produktem wydaje się ów peeling, choć ja ostatnio złuszczam skórę za pomocą Kessy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przydałby mi się taki peeling :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie się w niego zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam go nigdy, ale bardzo lubię takie naturalne peelingi. =)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czeka w kolejce :) mam nadzieję, że też będę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem nim zainteresowana. Chętnie wypróbuję.
    pozdrawiam wakacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam kiedyś miniaturkę innego peelingu YR i nie byłam z niego zadowolona. Tej wersji nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam, ale w sumie mógłby być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja uwielbiam wszelkiego rodzaju peelingi :) ale zaczynam sama się bawić w robienie takich domowych:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam ta firmę! produkt jest świetny!

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam kosmetyki o owocowych zapach, zwłaszcza morelowym:*

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie to bardziej taki żel z drobinkami niż peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Właśnie myślimy nad fajnym peelingiem a z tej firmy jeszcze nic nie miałyśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak skończę swój aktualny peeling to może skuszę się na ten z Yves Rocher. :)

    kittykwiaton.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. fajny peeling, ale teraz się nie peelinguję, szkoda opalenizny ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. fajnie, że sprawdził się do ciała, odważny eksperyment

    OdpowiedzUsuń
  32. O to coś dla mnie, lubię takie peelingi.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawy produkt, ja w ogóle nie kupuję pelengów, zazwyczaj robię je z czegoś co mam w lodówce/ kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię kosmetyki od YR, ale tego akurat nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  35. jak widzę tę konsystencję, to od razu przypomina mi się ich niewypał, jakim jest peeling do rąk :D

    OdpowiedzUsuń
  36. nie wiem czemu nie mogę dodać komentarza :( w każdym razie - produkt mi się podoba. Lubię Ives Rocher i... morele ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam peelingi! :) Ten również chętnie bym sprawdziła na własnej skórze ^.^

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Muszę zajrzeć do sklepu YR :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Całe wieki nie miałam nic z YR, od kiedy wyprowadziłam się z Warszawy i stacjonarnie nie chodzę to ciężko mi się zmobilizować do zakupów przez net.

    OdpowiedzUsuń
  40. Do twarzy raczej nie zaryzykuję, mam zbyt wrażliwą skórę ale do ciała bardzo chętnie. Lubię kosmetyki YR :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Kusisz, kusisz:) Nadal nie miałam nic z YR:D

    OdpowiedzUsuń
  42. do ciała peelingu tego nie miałam,ale polecam drugi do twarzy z pudrem z pestek moreli

    OdpowiedzUsuń
  43. Z Yves Rocher mam tylko płukankę octową z malin.

    OdpowiedzUsuń
  44. morelki <3

    madzik-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja od niedawna znam tą firmę i ich kosmetyki mają fajne składy.

    OdpowiedzUsuń
  46. Pierwszy raz o tym słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Lubię kosmetyki z YR i często je stosuję, chociaż tego produktu jak do tej pory jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Super wygląda ;).
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Chętnie wypróbuję :D
    Obserwuję <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Uwielbiam tą firmę ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. nie miałam go, ale wygląda interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  52. kiedyś kupowałam kosmetyki YR, byłam zadowolona, i ten peeling wygląda smakowicie dla skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Peelingow YR jeszcze nie uzywalam

    OdpowiedzUsuń
  54. Właśnie zastanawiałam się czy czegoś od nich nie zamówić ;)

    P.S. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Rzadko używam peelingów, a przy ich obecnych zapasach będę je pewnie zużywać z 10 lat...

    OdpowiedzUsuń
  56. Ostatnio trochę zaniechałam dokładnego peelingowania :P

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło.
Odwdzięczam się za każdy komentarz w wolnym czasie :)

OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Daj znać ! - odwdzięczę się tym samym !