sobota, 27 sierpnia 2016

Eveline Cosmetics - Ekspresowy zabieg bankietowy

Maseczki do twarzy uwielbiam i nie ma tygodnia, żebym nie skorzystała z ich dobroczynnego działania. Zazwyczaj sięgam po maseczki algowe typu peel-off czy glinki, które trzeba samemu przygotowywać. Tym razem postanowiłam wypróbować gotowy produkt, a mianowicie ekspresowy zabieg bankietowy marki Eveline. Jak się sprawdził i czy jestem zadowolona z efektów ? O tym już za chwilę. Zapraszam do czytania.





OPIS PRODUKTU

Ekspresowy Zabieg Bankietowy to DWUETAPOWA terapia liftingująca do każdego typu cery, która nadaje skórze idealną gładkość, wyrównuje koloryt i niweluje odznaki zmęczenia.

Krok 1. Wygładzający peeling drobnoziarnisty. Formuła bogata w olejek arganowy i kwas hialuronowy skutecznie złuszcza martwe komórki naskórka, eliminuje szorstkość, zmiękcza i odświeża cerę. Dzięki zawartości alg laminaria i witaminy E pobudza komórki do intensywnej odnowy, poprawia jędrność i elastyczność oraz doskonale rewitalizuje i odświeża skórę.

Krok 2. Bankietowa maseczka pod makijaż. Lekka formuła maseczki zapewnia natychmiastowy lifting, widocznie wygładza i poprawia napięcie skóry. Kompleks witamin A, E i f odżywia i odmładza skórę, widocznie odświeżając wygląd twarzy. Wysoka zawartość kolagenu roślinnego (Acacia Collagen) zapewnia głębokie nawilżenie, usuwa objawy zmęczenia i gwarantuje olśniewający wygląd przez wiele godzin.


Więcej informacji oraz dostępność TUTAJ.




Opakowanie to nic innego jak dwie saszetki, które mieszczą w sobie dwa różne produkty o pojemnościach 5 ml każdy. W pierwszej torebce mamy wygładzający peeling drobnoziarnisty, natomiast w drugiej bankietową maseczkę pod makijaż. 

Peeling ma postać żelu, w którym zatopione są bardzo maleńkie, prawie niewidoczne drobinki ścierające. Dodatkowo w formule znajdują się małe, pomarańczowe kuleczki. Zapach kosmetyku jest słodki, jakby waniliowy. Mimo to nie jest męczący. Maseczka bankietowa jest bezbarwna i posiada żelową konsystencję. Jej zapach zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu, jest bardzo przyjemny i świeży, aczkolwiek trudny do określenia. Obydwa produkty wystarczają na 2 użycia.




Peelingu zawsze używam przed wykonaniem maseczki. Rozprowadzam go na oczyszczoną, wilgotną skórę twarzy, wykonując przy tym koliste ruchy. Kosmetyk bardzo dobrze ściera martwy naskórek, nie powodując zaczerwienienia czy podrażnienia naskórka. Buzia po jego zmyciu jest zmatowiona, odświeżona i gładka. Ponieważ twarz jest przygotowana do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych, pora nałożyć na nią maseczkę bankietową. Aplikują ją grubszą warstwą, a po upływie 10 minut zmywam jej pozostałości. W pierwszej kolejności można zauważyć, że twarz dostała solidny zastrzyk nawilżenia, a ponadto jej koloryt delikatnie się poprawił. Co więcej - mam wrażenie, że jest subtelnie wygładzona i przede wszystkim matowa, co docenią w szczególności posiadaczki mieszanych i tłustych cer. Mimo to mat nie utrzymuje się zbyt długo, gdyż już po godzinie czoło zaczyna powoli wydobywać swój błysk. Jeśli chodzi o zalety, to było by na tyle. Nie zauważyłam, żeby maseczka miała właściwości liftingujące, a tym bardziej, żeby w jakiś sposób odmłodziła moją skórę. :) Mimo wszystko, myślę że dla samego nawilżenia i wygładzenia, warto czasem podarować swojej skórze taki zabieg, zwłaszcza przed większą imprezą, gdy chcemy nieco poprawić jej wygląd.


Z pełną ofertą produktów możecie zapoznać się odwiedzając stronę Eveline.
(wystarczy kliknąć w poniższy baner)
http://sklep.eveline.eu/

33 komentarze:

  1. Kiedyś lubiałam takie gadżaety ale teraz to nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie będę się za nią zabierać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja czasem sięgam po saszetki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy kosmetyk :) Sama muszę wybróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam te wszystkie saszetki z tej firmy ;d

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie ekspresowe zabiegi na wyjeździe, choć akurat tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię tego typu bankietowe cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne rozwiązanie na wielkie wyjście ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie maseczki w saszetkach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałam kiedyś tego zabiegu. Całkiem przyjemny był ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marka Eveline dobrze się u mnie sprawdza, ale z tym zabiegiem nie miałam dotąd styczności.
    Nie ma się jednak co łudzić, aby jedna aplikacja dała spektakularne efekty odmładzające.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z reguły produkty tej marki są bardzo dobre!
    Pozdrawiam weekendowo:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo że nie przepadam za produktami w wersji saszetki to przyznam że mnie zaciekawiłaś :) a markę Eveline bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię tę markę, ale tych maseczek jeszcze nie miałam. Wyglądają ciekawie ;)
    Pozdrawiam ♥ #Smile
    Nasz blog - klik ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Super! :) Lubię takie produkty. Zwłaszcza przed wyjściem jakaś dobra maseczka to dla mnie obowiązkowy element. Muszę sięgnąć po tę z Eveline :) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  16. ja wolę robić peeling dzień przed wielkim wyjściem, a później maseczkę. fajnie, że matowi choć trochę

    OdpowiedzUsuń
  17. Firmę lubię :) Ale nie próbowałam jeszcze zabiegów na twarz z Eveline :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam tego peelingu, ale na pewno się nim zainteresuje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio tez testuje roznego rodzaju peelingi i maseczki, tej jeszcze nie mialam.
    Buziaki!
    Pearl in Fashion

    OdpowiedzUsuń
  20. To juz nie dla mnie :)


    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie, że nawilża i wygładza, szkoda, że nie można zauważyć nic poza tym, aczkolwiek tak jak napisałaś, przed imprezą czy większym wyjście przyda się taki zabieg. :)

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz słyszę o tym produkcie, szkoda, że efekt odmładzający jest niezbyt widoczny, ale skoro nawilża i wygładza, to dobrze - może i ja się skuszę ;)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. czasami sięgam po saszetki, to dobry sposób na sprawdzenie czy nasza skóra polubi konkretne składniki i czy przypadkiem nie zareaguje źle

    OdpowiedzUsuń
  24. mniw od nich maseczki podrażniaja

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo dziękujemy za prezentację naszego produktu, ogromnie cieszy nas obecność na Twoim blogu. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło.
Odwdzięczam się za każdy komentarz w wolnym czasie :)

OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Daj znać ! - odwdzięczę się tym samym !