piątek, 14 października 2016

LIFERIA - prawdopodobnie najciekawsze pudełko piękności w Polsce

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o Liferia, nie mogłam się doczekać aż serwis wystartuje w Polsce, a ja jako jedna z pierwszych rozwiążę różową kokardę i poznam zawartość słodko wyglądającego pudełeczka. Box jest już u mnie, a co kryje się w jego wnętrzu ? Jesteście ciekawe ? To zapraszam do dalszej części posta !








Nie przepadam za pudełkami kosmetycznymi, których zawartość jest owiana tajemnicą, gdyż nigdy nie wiadomo co znajdziemy w środku. Czy spotka nas kompletne zaskoczenie czy może rozczarowanie ? To trochę taka loteria i strach czy pieniądze, które wydaliśmy nie zostaną wyrzucone w błoto. W przypadku Liferia zawartość boxa była już znana zanim została wypuszczona do sprzedaży, co mogliśmy dostrzec na profilu facebookowym producenta (Liferia Poland).




Gdy tylko box do mnie dotarł byłam bardzo podekscytowana i jednocześnie ogromnie zaciekawiona, co tak naprawdę znajdę w jego sercu. Czym prędzej zajrzałam do środka i pierwsze co ujrzałam to dwie kolorowe karteczki - jedna z treścią powitalną, druga natomiast z opisem zawartości boxa.




Już tylko rozwiązanie różowej wstążki dzieliło mnie od zapoznania się z produktami, więc szybko to uczyniłam i... oto, co zobaczyłam - 6 różnych kosmetyków. Aż byłam zdziwiona, że tak niewielkich gabarytów pudełko może pomieścić aż tyle dobroci !





Co znalazło się w beauty box od Liferia ?


1. Krem do rąk Dermagiq, Holandia, 100ml/44zł
Hand - to intensywny krem do rąk z miodem do codziennej pielęgnacji. Przeciwutleniacze zawarte w miodzie koją i regenerują skórę. Dzięki zawartości miodu nie pozostawia uczucia lepkości na rękach. Dodatki oleju migdałowego i masła shea chronią ręce przed odwodnieniem i łuszczeniem się.


Krem do rąk to zapewne niezbędnik każdej damskiej torebki, mojej także, więc na pewno nie będzie leżał w kącie szafki. W tym chłodniejszym sezonie jeszcze bardziej zwracam uwagę na pielęgnację dłoni, więc krem jak najbardziej się przyda. Jest to produkt pełnowymiarowy. Nie mam o nim jeszcze wyrobionej opinii, ale jak na pierwsze testy zapowiada się obiecująco - bardzo dobrze nawilża skórę rąk, przyjemnie pachnie i co dla mnie ważne - szybko się wchłania. Co będzie dalej - zobaczymy. :)




2. Żel do mycia twarzy VitaOil Lirene, Polska, 75ml/10zł
Żel z podwójnym aktywnym kompleksem - witamina B5 i masło mango - skutecznie oczyszcza twarz i skórę wokół oczu z zanieczyszczeń i makijażu, w tym wodoodpornego. Odświeża, nawilża, pozostawia skórę delikatną i jedwabiście gładką. Nadaje się do każdego rodzaju skóry i wieku.



To już drugi pełnowymiarowy kosmetyk, jaki zagościł w pudełku. Akurat tak się składa, że moja emulsja do twarzy dobija powoli dna, więc żel będzie miał okazję godnie zająć jej miejsce i wykazać się swoimi właściwościami. Ciekawa również jestem jak będzie radził sobie z demakijażem. :) Póki co, nic więcej na jego temat powiedzieć nie mogę, ponieważ nie doczekał się jeszcze pierwszego użycia.




3. Oxygenating Moisturizer Cream Naobay, Hiszpania, 50ml/137zł
Unikalny skład z dużą zawartością organicznych składników odżywczych i efektem intensywnego nawilżania, który głęboko odżywia skórę, poprawiając jej elastyczność i zapewniając intensywne nawilżenie przez cały dzień. Krem zawiera niezastąpione kwasy tłuszczowe, które znajdują się w olejach awokado i oliwy z oliwek, zapobiegające starzeniu się skóry.


Produkt otrzymujemy w 30ml tubce, a więc nie jest to pełen wymiar, jednak ta pojemność spokojnie wystarczy, aby zawrzeć z kosmetykiem dłuższą znajomość i poznać jego możliwości. Marka Naobay jest mi znana, miałam wcześniej okazję poznać ich zestaw podróżny, w którym znalazł się właśnie ten krem. Miło mi będzie po raz kolejny go poużywać, zwłaszcza że bardzo przypadł mi do gustu. Opinię na jego temat wyraziłam już w tym poście.





4. Jedwabiste mleczko oczyszczające-peeling do twarzy Kueshi, Hiszpania, 200ml/58zł
Mleczko-peeling do twarzy Silky Cleasing Scrub zawiera mielone skorupki orzecha włoskiego, które pozwalają delikatnie i skutecznie oczyszczać skórę z martwych komórek warstwy wierzchniej, przyczyniają się do oczyszczania i zwężania porów, usuwają resztki zanieczyszczeń, zapobiegają powstawaniu stanów zapalnych, a dzięki naturalnym ekstraktom łagodzą podrażnienia i mają regenerujące i nawilżające działanie.


Podobnie jak w przypadku poprzednika - w boxie znalazła się tubka o poj. 50ml. To z pewnością pozwoli dobrze zapoznać się z kosmetykiem, a nie będę ukrywać że owy produkt najbardziej wzbudził moje zainteresowanie z całej szóstki. Niestety będzie musiał poczekać na pierwsze testy, dopóki mój aktualny peeling się nie skończy.




5. Cienie do powiek Magnetic Play Zone Vipera, Polska, 7,40 zł/ 1 puzzle
Posiadają wystarczającą odporność, ale przy tym łatwo zmywa się je wodą, nie pozostawiając śladów na skórze. Dzięki Magnetic Play Zone efektywnie podkreślisz oczy, zrobisz je jeszcze piękniejszymi i wyrazistymi.


Cień do powiek otrzymałam w kolorze czekoladowego brązu. Na pewno się u mnie nie zmarnuje, szczególnie że ostatnio najczęściej wykonuję makijaż właśnie z użyciem takiego koloru. Podoba mi się jego jedwabista konsystencja i zaskakująco dobra pigmentacja. Cień dobrze nabiera się na pędzel i nie sposób zrobić sobie nim krzywdy, gdyż łatwo się blenduje, więc w przypadku tworzenia przydymionego oka możemy spokojnie kontrolować jego intensywność na powiece.




6. Błyszczyk do ust Glossip, Włochy, 42zł
Trwały blask sprawia, że usta stają się miękkie i atrakcyjne. Aktywne składniki wypełniają wszystkie fałdki, nadając ustom objętość.

Kiedyś namiętnie używałam błyszczyków do ust, natomiast teraz nie pałam do nich miłością. Wolę po prostu tradycyjne pomadki. W związku z tym ten produkt ucieszył mnie najmniej z całej zawartości, jednak to nie znaczy że rzuciłam go w kąt. Przy najbliższej okazji postanowiłam pomalować nim usta i mogę wam zdradzić, że ładnie pokrywa usta koralowym odcieniem, w którym niestety nie czuję się zbyt dobrze. Dodatkowo fajnie wygładza usta, przez co wydają się one pełniejsze i kuszące, daje wykończenie tzw. "mokrych ust". Niestety jak na błyszczyki przystało - wargi są po nim lepkie, więc rozpuszczone włosy na pewno będą miały okazję nie raz się do nich przytulić. :)




To by było na tyle, jeśli chodzi o zawartość pudełka. Muszę Wam powiedzieć, że jestem bardzo mile zaskoczona tym boxem, ponieważ mam okazję poznać nowe kosmetyki, o których nawet wcześniej nie słyszałam i pewnie długo bym się o konkretnych markach nie dowiedziała, gdyby nie Liferia. Polecam go każdej kobiecie, która lubi być zaskakiwana na każdym kroku i chce mieć dostęp do nowinek kosmetycznych z różnych zakątków świata. Mam nadzieję, że kolejna edycja będzie równie warta uwagi, co poprzednie i nawet nie mam co do tego żadnych wątpliwości. :)

Dla czytelników bloga mam coś specjalnego - 10% kod rabatowy na zakup pudełka Liferia, wystarczy przy zamówieniu wpisać hasło : RZRECENZ (ważne tylko do końca października !).





59 komentarzy:

  1. Niestety, ale nic z tego pudełka nie wpadło im w oko ;)
    Może później będzie lepiej :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jakoś nie jestem zachwycona,liczyłam na bardziej oryginalną zawartość

      Usuń
  2. Bardzo fajne pudełko, są w nim perełki.
    poziomka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wizualnie pudełeczko przyciąga i cieszy oko:)zawartość wydaje się fajna

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam już jego zawartość i bardzo zaciekawił mnie produkt Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam jeszcze o tym pudełku ale widzę tu produkty których nie znam , a to dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że w końcu doczekałaś się tej firmy w Polsce! Sama jeszcze niestety nie słyszałam. :/ Najważniejsze, że jesteś zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie najbardziej interesuje krem naobay :) ogólnie zawartość jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie , że znalazły się tutaj marki których nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej, super sprawa :) Dla mnie zawartość świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pełno dobroci w tym pudełku, aż chce się mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pudełko nie dla mnie, ale będę obserwować ten serwis :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie wiem, jakoś dla mnie nie ma szału ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. TAK TAK TAK, pudełko jest urocze pomijając kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie kupowałam takiego typu pudełeczek ;p Jakoś nie moja bajka.
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mialam takich pudeleczek nigdy , ale ich zawartosc chyba mnie przekonala do przetestowania ;)
    Swietna recenzja.
    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. całkiem fajne pudełko :) podoba mi się sposób zapakowania :)
    dobre dla kogoś, kto lubi testować kosmetyki. Ja jestem bardzo tendencyjna w tej kwestii i używam przeważnie swoich ulubionych. Trudno mi się przełamać i spróbować czegoś nowego :)
    cenowo wygląda to również dość atrakcyjnie.
    Pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz słyszę o tym pudełku, chyba jestem w tyle :)
    Zawartość bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawe produkty, o niektórych słyszę pierwszy raz:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie pudełko zauroczyło pod każdym względem :) i jestem ciekawa kolejnego.

    OdpowiedzUsuń
  20. Krem do rąk wydaje mi się najciekawszym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja również bym była podekscytowana, gdybym trzymała je w rękach. Nie wiemy co tam się znajduje, na dodatek starannie zapakowane... oraz wygląda bardzo ładnie. Mi wpadł w oko ten czerwony błyszczyk z Włoch. :D
    Pozdrawiam,
    nastolatka-marzycielka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. O Naobay słyszałam same pozytywne opinie, więc super, że znalazł się w tym pudełeczku. Jestem ciekawa, jak będzie dalej, bo pierwsze pudełko zawsze będzie wyglądać ciekawie :) Mam nadzieję, że zawsze zawartość będzie taka fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajne i naprawdę kosmetyki w tym pudełku nie równają się z niziutką ceną pudełeczka :)
    meegstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Spodobała mi się zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawartość godna uwagi :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Przyznam, że jakoś nic szczególnego. Już teraz jest tyle tych pudełek ze szok !

    OdpowiedzUsuń
  27. super zdjęcia, naprawdę w tych czasach jest tyle blogów że rzadko spotyka się taki jak twój;)!
    Zapraszam do mnie:)!http://aliceeeblog.blogspot.com/2016/10/bomber-must-have-jesien-zima-1617.html
    Obserwacja za obs?;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawa zawartość :)
    Kliknęłam w link :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajne produkty, żel do mycia twarzy mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jakoś zawartość mi nie przypadła do gustu ;]

    OdpowiedzUsuń
  31. Zazdroszcze Wam takiego wyboru roznych pudelek z kosmetykami :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Oh uwielbiam takie boksy :D


    http://allegiant997.blogspot.com/2016/10/oh-oh-twinkledeals-2.html

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeszcze nigdy nie słyszałam o tym pudełeczku, ale zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedyś o nim slyszałam :D Świetna zawartość
    https://marrstyle.blogspot.com Zaprszam do mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  35. bardzo fajne pudełko, trafił Ci się czerwony błyszczyk/ pomadka, takich odcieni było najmniej. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Podoba mi się to pudełko, może się kiedyś skuszę ;) Masz ładny kolor błyszczyka, widziałam inną wersję z mniej fajnym :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Pierwszy raz słyszę, a raczej czytam o takim pudełku i myślałam, że zawartość będzie bardziej kolorowa. Jednak produkty, które w nim się znalazły spodobały mi się. Krem do rąk zawsze się przyda, a pozostałe rzeczy też łatwo wykorzystać :)
    Bardzo przyjemnie czyta się Twoje recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Udane pudełko, ja bym była zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło.
Odwdzięczam się za każdy komentarz w wolnym czasie :)

OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Daj znać ! - odwdzięczę się tym samym !