środa, 28 października 2015

Eveline Cosmetics | Róż do policzków - Satin Blush - 06 Peach Beige | Matujący puder mineralny z jedwabiem - 34 Medium Beige

W dzisiejszym poście chcę podzielić się z Wami kolejnymi recenzjami produktów Eveline Cosmetics. Tym razem pod lupę wezmę matujący puder mineralny oraz róż do policzków. Także jeśli jesteście zaciekawione tematem - zapraszam do czytania.





OPIS PRODUKTU
Satin Blush - 06 Peach Beige 

Ultralekki, satynowy, o wyjątkowo miękkiej strukturze zapewniającej komfort aplikacji. Formuła zawierająca dużą ilość pigmentów, rzeźbi i rozświetla cerę, nadając jej blask i świeżość.
Miękka, jedwabista i ultra delikatna konsystencja to gwarancja szykownego i naturalnego wyglądu. Wyjątkowa technologia niezwykle drobnego rozcierania składników różu, sprawia, że efekt jest wyjątkowo trwały.


Więcej informacji oraz dostępność TUTAJ.




Produkt umieszczono w plastikowej kasetce z zamknięciem na klik. Opakowanie z całą pewnością nie otworzy się samoistnie, więc możemy bez obaw nosić je przy sobie, np. w torebce. Szata graficzna jest dość prosta, ale estetyczna. Na przodzie wieczka umieszczono logo producenta oraz nazwę serii, zaś na odwrocie znajduje się nalepka informacyjna z numerem odcienia, itp. Róż posiada suchą, twardą konsystencję. Jego kolor określiłabym jako brąz z domieszką brzoskwini i mnóstwem złotych, rozświetlających drobinek. Produkt dostępny jest w 6 wersjach kolorystycznych. Ja otrzymałam 06 Peach Beige i dziś właśnie go będę oceniać.




Kosmetyk ma dość dobrą pigmentację. Podczas aplikacji nie pyli, dobrze rozprowadza się pędzlem na skórze. Za jego pomocą osiągam delikatnie podkreślone oraz subtelnie rozświetlone kości policzkowe, złote drobinki nie rzucają się w oczy. Tym różem z pewnością nie zrobimy sobie krzywdy, gdyż krycie należy budować poprzez dokładanie kolejnych warstw. Poza tym produkt nie tworzy plam oraz smug na twarzy. Jego trwałość zaskakuje - trzyma się swojego miejsca dzielnie przez około 6h.




OPIS PRODUKTU
Matujący puder mineralny z jedwabiem - 34 Medium Beige


Ultralekka formuła nie zapycha porów skóry.
Pierwszy puder prasowany marki Eveline Cosmetics wzbogacony kompleksem ANTI-SHINE, który skutecznie matuje i ujednolica cerę.
Delikatna i aksamitna struktura pudru ułatwia jego równomierne rozprowadzanie,  doskonale dostosowuje się do struktury skóry oraz nadaje jej świeży, jedwabisto-matowy wygląd.
Puder dostępny jest w 6 półtransparentnych odcieniach, które idealnie stapiają się z kolorytem skóry,  kryjąc równocześnie drobne niedoskonałości i przebarwienia.


Więcej informacji oraz dostępność TUTAJ.




Produkt znajduje się w solidnym, plastikowym opakowaniu z zakręcanym wieczkiem. Na odwrocie krążka standardowo umieszczono nalepkę informacyjną z numerem i nazwą odcienia, składem, terminem ważności, itp. Od nowości z boku opakowania jest plomba - przezroczysta nalepka, więc mamy pewność że nikt przed nami kosmetyku nie macał. Zapach pudru jest bardzo delikatny. Dostępny jest  w 6 wariantach kolorystycznych. Mój odcień to 34 Medium beige - średni beż o ciepłej tonacji.




Matującym pudrem przypudrowuję zazwyczaj tylko czoło, gdyż ma ono tendencję do świecenia. W tej roli sprawdza się całkiem fajnie. Dobrze matuje skórę na około 4h, potem należy zrobić dokładkę i problem z głowy. Produkt ładnie dopasowuje się do mojej karnacji. Nie wysusza oraz nie powoduje zapychania, ale.. uwaga - na 4 miejscu w składzie znajduje się parafina, więc radziłabym uważać.





Z pełną ofertą produktów możecie zapoznać się odwiedzając stronę Eveline.
(wystarczy kliknąć w poniższy baner)
 
http://sklep.eveline.eu/

61 komentarzy:

  1. Nie znam żadnego z kosmetyków, które dziś opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Eveline zaczyna mnie coraz bardziej interesować. Może nie trzeba na puder wydawać +60zł, żeby był dobry i spełniał swoje zadanie, to samo z rożem. Na razie na liście mam paese i lily lolo, ale może w przyszłości uda się z Eveline? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam róż do policzków od nich - bardzo fajnie się sprawdza. Pudru nie widziałam w szafie, wygląda ciekawie. Może jak się mój skończy to go poszukam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest to kolorówka której rzadko używam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor różu bardziej podoba mi się w opakowaniu niż na dłoni. Podejrzewam, że na żywo również wygląda nieco inaczej. Pozdrawiam serdecznie ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten odcien różu wyglada świetnie !

    OdpowiedzUsuń
  7. puder mnie zaciekawił bo moj obecny już na wykończeniu;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie zwracałam uwagi na kolorówkę Eveline, ale ten róż wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglada super;d

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że puder zawiera parafinę :c

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny jak dla mnie raczej medium, choć różu nie używam

    OdpowiedzUsuń
  13. Od czasu do czasu zaglądam do szafy Eveline, ale jeszcze nic nie skusiło mnie do zakupu :) Nie wiem, nie mam chyba przekonania do tej marki. Zarówno w sprawie kolorówki, jak i pielęgnacji :) A moje przygody z tuszami do rzęs tej marki były mocno nieudane.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  14. ja chyba dawno nie miałam już kolorówki Eveline:)

    OdpowiedzUsuń
  15. jeżeli ten puder trzyma 4h to z moją cerą byłyby 3h, ale to i tak dobrze :D
    świetny post!
    http://sayhellomardam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy jest róż, ale najbardziej zainteresował mnie puder. :)

    http://angel900.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. nie wiem czemu, ale nie przepadam za eveline. ale ten róż wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie jakoś nie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeśli chodzi o matowienie, to ratuje mnie tylko puder ryżowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam niestety, ale taki matujący puder mnie ciekawi. Też mam problem z czołem :/

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znam tych produktów, zresztą ani różu ani pudru nie używam za często :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Coraz częściej słyszę o firmie Eveline, z tego co wiem mają kilka naprawdę dobrych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubimy kosmetyki z Eveline :) Tych chyba jeszcze nie miałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. To powiem tak, puder chyba niekoniecznie mnie przekonuje, ale takie róże to ja uwielbiam. Takie właśnie delikatne drobinki, które są niemalże niewidoczne na skórze to ja lubię. No i bardzo przyjemny kolorek Ci się trafił. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie ten róż się nie sprawdził. Lubiłam go, ale po jakimś czasie zaczął za szybko znikać. Zmieniłam na Mac well dressed i to jest coś! Trzyma się cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam żadnego z nich, jak pozbędę się trochę zapasów pewnie kupię;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Puder matujący mi się podoba, a jedwab przynajmniej sprawia że nie wysuszy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie przepadam za takimi kolorami różu, ale na puder pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam ten puder, niestety odcień trafiłam ciut za ciemny, ale poza tym pasował mi. Niestety ulubieńcem się nie stał.

    OdpowiedzUsuń
  30. Robisz bardzo ciekawe posty ;* Wciągły mnie !
    Poklikasz u mnie w ostatnim poście ? Byłabym bardzo wdzięczna
    http://justperfectfashion.blogspot.com/2015/10/coopeation.htm

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten puder przykuł moje oko i mocno mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Róż może robić za bronzer;D a puder bardzo mi przypadł do gustu ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Najbardziej zainteresował mnie puder. Wydaje się całkiem ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie stosowałam żadnego z tych produktów, jestem ciekawa pudru :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ciekawy ten roz :)

    ps.
    spodobalo mi sie tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Róż wygląda całkiem fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawie się prezentuje puder matujący, muszę przyznać. Szkoda tylko,ze ma parafinę w składzie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ciekawi mnie ten róż, właśnie czegoś szukam ciekawe gdzie go mogę znaleźć stacjonarnie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Chętnie rozejrzę się w kolorach różów :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Obecnie używam tego pudru tylko nr 35. Póki co jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Z Eveline lubię tusze; tych kosmetyków nie znam...

    OdpowiedzUsuń
  42. Nawet nie wiedziałam że mają pudry :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Z kolorówki Eveline miałam jedynie eyeliner, o ile dobrze pamiętam. Ale może czas sięgnąć także po inne ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  44. O własnie przydałby mi się jakiś fajny nowy róż do policzków! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Puder ma przepiękny, jasny kolor. Myślę, że dobrze by się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  46. Oj pewnie nie kupię, ale fajnie zapoznac się z tymi produktami, w twoim poście ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Dla mnie ten róż jest zbyt pomarańczowy.

    OdpowiedzUsuń
  48. uwielbiam ten róż! ;) mam go już sporo czasu i mało co mi ubyło ;p

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie bardzo mi się podoba ten róż na dłoni,znacznie bardziej wolę Miss Butterfly, który jest tańszy i wygląda znacznie naturalniej i ładniej :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło.
Odwdzięczam się za każdy komentarz w wolnym czasie :)

OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Daj znać ! - odwdzięczę się tym samym !