piątek, 21 sierpnia 2015

NYC - Eyeliner w pisaku 896 Deep Brown | Rimmel - pomadka w pisaku 410 Infinite Plum | SheIn - Be Our Fashion Buyer

Jakiś czas temu otrzymałam niespodziankę od drogerii internetowej e-zebra, która z pewnością jest Wam znana. W paczce znalazłam 3 kosmetyki do testów. Dziś opowiem Wam o dwóch z nich :) Jeśli jesteście ciekawe czy się sprawdziły - zapraszam do czytania :)




OPIS PRODUKTU - NYC HIGH DEFINITION

Idealną aplikację umożliwia bardzo cienka końcówka o grubości 0,4 mm. Efekt to idealnie zdefiniowane oko, widocznie podkreślone spojrzenie.


Więcej informacji oraz dostępność TUTAJ.




Produkt fabrycznie od nowości jest zalakowany folią, więc mamy pewność że jest świeży i nikt wcześniej przed nami nie otwierał. Szata graficzna opakowania jest prosta i estetyczna, dominują tu kolory czerni i srebra. Końcówka linera jest spiczasto zakończona. Jego koszt wynosi 4,99zł za poj. 1.6g.




Nie wiem czy pamiętacie, ale wspominałam już kilkakrotnie, że kreskę wykonuję zawsze przy pomocy cienia do powiek. Ta metoda najbardziej mi odpowiada, chociaż ma swoje minusy. Do tej pory miałam styczność tylko z eyelinerem w formie płynnej z pędzelkiem oraz eyelinerem żelowym.

Liner NYC otrzymałam w kolorze 896 Deep Brown, więc jest on jak dla mnie najbardziej trafiony. Nie przepadam do końca za czernią, chociaż czasem się na nią decyduję. Eyeliner w pisaku to dla mnie nowość, więc musiałam nauczyć się jego obsługi. Nie będę ukrywać, że początki były trudne, ale jak widać na załączonym zdjęciu - udało się go opanować ! Produkt dobrze rozprowadza się na powiece. Z jego pomocą możemy utworzyć cieniutką lub grubszą linię. Ma dość dobrą pigmentację, nie tworzy prześwitów, nie rozmazuje się oraz nie blaknie w trakcie dnia. Warto wspomnieć, że na powiece bez nałożonej bazy utrzymuje się spokojnie 6 godzin, więc trwałości nie mam nic do zarzucenia. Jest tani jak barszcz i chociaż się tego nie spodziewałam - bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.




OPIS PRODUKTU - RIMMEL 1000 KISSES

Nowa pielęgnacyjna szminka Lasting Finish 1000 Kisses w formie flamastra zapewni długotrwały efekt koloru. Wodoodporna, lekka formuła flamastra nadaje im długotrwały naturalny kolor. Balsam ochronny zapewnia im komfort. Usta są nawilżone i pokryte idealnie błyszczącą warstwą. Usta wyglądają nieskazitelnie i zachowują znakomitą kondycję przez cały dzień.  

Nie pozostawia śladów podczas jedzenia, picia lub pocałunków.


Więcej informacji oraz dostępność TUTAJ.




Produkt zamknięty jest w czerwonym, plastikowym opakowaniu, które swoim wyglądem przypomina zwykły flamaster. Wyposażony jest w dwa końce - po jednej stronie znajduje się pisak, zaś po drugiej pomadka ochronna w formie wazeliny. Dostępny jest w 12 wariantach kolorystycznych, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Kiedyś już miałam styczność z tego typu kosmetykiem (Astor - Perfect Stay) , więc wiedziałam czego mniej więcej się po nim spodziewać. 410 Infinite Plum - to głęboki, czerwony kolor, wpadający w bordo. Jeśli chodzi o aplikację - w pierwszej kolejności malujemy usta pisakiem, a następnie nanosimy wazelinę. Pomadka ochronna nada ustom miękkość oraz połysk. Trwałość jest bardzo dobra - bez jedzenia i picia produkt będzie utrzymywał się na ustach przez około 4-5h. W tym czasie kolor nie ściera się, nie blaknie i nie będzie wymagał żadnych poprawek. Niestety pomadka w pisaku nie jest bez wad - u mnie powoduje straszny dyskomfort już po kilku minutach od nałożenia. Po prostu czuję jak moje usta wysychają - strasznie tego nie lubię, więc więcej na moich ustach ten produkt już nie zagości.


Zapraszam Was do drogerii internetowej ezebra.pl
(wystarczy kliknąć w poniższy baner)
http://ezebra.pl/
Fanpage drogerii Ezebra ~~> KLIK.



____________________________________________________________

Na koniec chciałam Was poinformować o ciekawym programie w SheIn.
Be Our Fashion Buyer.

Więcej informacji możecie uzyskać klikając w poniższy baner.
http://goo.gl/CWpfv2

77 komentarzy:

  1. Zazdroszczę zdolności manualnych, ja nie umiem namalować porządnej kreski. Mój eyeliner leży na dnie kosmetyczki i chyba jeszcze długo tam poleży :p
    Szkoda, ze szminka (pomadka?) się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczna kreska ci wyszła :) a kolorek na ustach uroczy :) Pozdrawiam
    Na ezebra kiedyś zamawiałam kosmetyki i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś ta pomadke i była całkiem fajna

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten eyeliner całkiem niezły jak na tą cenę, a szminka mimo że wysusza to kolor ma piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za eyelinerami w pisakach :)

    http://dreaaammss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor szminki bardzo fajny, ale nie wiem czy taka forma by mi odpowiadała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet ciekawe kosmetyki, mimo że takich na ogół nie używam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałyśmy jeszcze eyelinera w pisaku, ciekawe jakby się u nas sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kolor szminki jest naprawdę cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczny kolor :)

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię NYC ale bardziej zainteresowała mnie pomadka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kreska super Ci wyszła. Kolor pomadki świetny, ale to wysuszanie. ...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem bardzo ciekawa tej pomadki w mazaku z Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że pomadka wysusza usta, bo kolor ma bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. NYC ma cudowne kosmetyki, a ta pomadka też jest ciekawa baaardzo! :-) Śliczny kolor, taki intensywny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z eyelinerami w pisakach mam złe doświadczenia, ale z tymi w płynie się lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piekny masz talent do rysowania kresek, jednak dla mnie ten brąz powinien być bardziej intensywny a kolor szminki cudowny!
    MÓJ BLOG ZAPRASZAM-KLIKNIJ

    OdpowiedzUsuń
  18. Kreska wyszła super moim zdaniem ;) a szminka ciekawa,choć lubię zazwyczaj matowe;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolor szminki wspaniały, ale nie dla mnie, ja wolę jaśniejsze:):)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna ta pomadka. W pisaku jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. sprobuje ten pisak,bardzo fajny post:P

    OdpowiedzUsuń
  22. Eyelinera nie używam, ale szminka ma boski kolor!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zakochałam się w szmince. Eyeliner mnie nie kusi, jakoś ręka za bardzo mi się zawsze trzęsie, więc nie wygląda to najlepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie przepadam za eyelinerami w pisaku, wolę te żelowe :).

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawy kolor tego flamastra :)

    OdpowiedzUsuń
  26. produkty z recenzji słabe mi sie wydają,raczej nie dla mnie.
    kliknelam w baner shein

    OdpowiedzUsuń
  27. ja też mam eyliner z nyc ale mój nie wytrzymuje na powiece całego dnia... po południu nie widać, że w ogóle go używałam...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ta szminka to dla mnie nowość, nigdy się z taką nie spotkałam :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam takiej szminki. Ciekawa...

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale by mnie ciarki przechodziły, gdybym się malowała tym flamastrem! :D Czułabym się, jakby był prawdziwy, brr... :D Szkoda, że powoduje dyskomfort, bo to niezły bajer. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja nie radzę sobie z eyelinerem w mazaku, zdecydowanie bardziej wolne w pedzelku :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Liner nawet nawet, chociaż ja właśnie wolę głęboką czerń ;)
    Skoro ta pomadka wysusza usta, to jej nie chcę :) Przypomina mi tinty. Chociaż ich trwałość była zdecydowanie gorsza.

    OdpowiedzUsuń
  33. miałam kiedyś liner u mnie się totalnie nie sprawdził ale usta kusząco wyglądają, jeszcze nie testowałam szminek w kredce a co dopiero w pisaku :)

    OdpowiedzUsuń
  34. średnio mi się ten liner podoba :D ale kreska Ci wyszła ładna

    OdpowiedzUsuń
  35. eyliner w pisaku zdecydowanie mi nie podchodzi, kreska za słaba w kolorze. dobre dla dziewczyn które nie potrafią jeszcze operować żelowymi i używają w pisaku żeby zrobić kształt kreski ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Eyeliner wydaje się świetny, a co do pomadki to też bym nie kupiła bo jednak strasznie denerwujące jest to gdy usta wydają się spierzchnięte :( Pozdrawiam cieplutko! :*

    www.sandina.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. Niestety, robienie kresek linerem jest moją piętą achillesową :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Produkt wygląda ładnie na ustach, aczkolwiek uczucie wysychających ust to nic fajnego ;p

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak ja zazdroszczę osobom, które potrafią tak ładnie namalowac sobie kreskę:)
    uściski weekendowe:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Znam kosmetyki NYC i bardzo je sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Z NYC zamówiłam sobie jakiś czas temu szminkę na allegro i ją uwielbiam, mają naprawdę dobre kosmetyki a tak jak mówisz tanie jak barszcz. Co do szminki Rimmel, mmm uwielbiam taki kolor na ustach, w dodatku jeśli nie brudzi, chętnie ją kupię na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Eyeliner nie daje takiej maksymalnie na pigmentowanej kreski jakiej ja oczekuję. Nie wyszła bym z domu z takimi prześwitami, ale za to szminka jest genialna !

    OdpowiedzUsuń
  43. Jeśli chodzi o liner to ja potrafię używać tylko żelowego :)
    Piękne usta <3

    OdpowiedzUsuń
  44. Szminka we flamastrze wygląda całuśnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. zazdroszczę takich niespodzianek! :) ja uwielbiam czarne kreski chociaż brązowymi też nie gardzę :)))
    osinskaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Śliczna kreska, ale moim zdaniem z GR robi lepszą i wyraźniejszą :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo lubię czarne kreski :) Stosuję eyeliner w żelu chociaż ostatnio mam problem go okiełznać, nie wiem czemu.. przecież kreski maluję codziennie. Może się zestarzał już.. nie wiem. Ale szukam alternatywy, najlepiej w pisaku. Ten jakoś mnie nie przekonuje, wole wyraźniejszy efekt.

    OdpowiedzUsuń
  48. kreska ładna:) dla mnie podstawa w makijażu

    OdpowiedzUsuń
  49. ta szminka mi się podoba :) +proszę poklikaj linki w poście :*

    OdpowiedzUsuń
  50. Słabo mi wychodzi kreska ale Ty radzisz sobie bardzo ładne:) Ten flamaster mnie zaintrygował:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Eyelinery lubię czarne, ale pomadka mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Kolor tej szminki jest cudny! Szkoda jednak, że tak wysusza usta...

    Pozdrawiam,
    Birginsen

    OdpowiedzUsuń
  53. Pomadka by mnie zainteresowała- gdyby nie to, że wysusza usta :(

    OdpowiedzUsuń
  54. Raz miałam eyeliner w pisaku z Eveline i stwierdziłam, że nigdy więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Szkoda, że ta pomadka wysusza :(

    OdpowiedzUsuń
  56. Raz malowałam sobie kreski na oku i więcej się już na to nie porwałam :P A o szmince w pisaku marzę od dawna, ale ten efekt wysuszenia mnie troszkę przeraża...

    OdpowiedzUsuń
  57. eyeliner całkiem fajny, chociaż ja wolałabym czarny :) za to produkt do ust kompletnie mi się nie podoba

    OdpowiedzUsuń
  58. Zastanawiam się ostatnio nad eyelinerem w mazaku bo malowanie kreski kredką jakoś coraz gorzej mi wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  59. Bardzo lubię e-zebrę :) a o NYC pierwsze słyszę... Ja cieniem do powiek kresek jeszcze nie malowałam, zazwyczaj uzywam kredki :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Rzadko używam linerów w płynach czy żelach, wolę robić kreske cieniem lub linerem mineralnym.
    Mam jakąś pomadkę w pisaku z Astora, ale u mnie tez powoduje straszliwe wysuszanie ust.

    OdpowiedzUsuń
  61. uwielbiam eyelinery! poklikane
    zapraszam do mnie na nowy post, klikniesz u mnie?

    http://fashionelja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja i eyelinery nie za bardzo potrafimy współpracować, wciąż czekam aż nauczę się malować idealną kreskę :) Może właśnie taki w pisaku ułatwił by mi życie..

    OdpowiedzUsuń
  63. Pomadka ładnie się błyszczy :) ja lubię takie eylinery :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło.
Odwdzięczam się za każdy komentarz w wolnym czasie :)

OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Daj znać ! - odwdzięczę się tym samym !